Rampy do innych światów

Wpis o niektórych uniwersalnych branżach ludzkiej działalności.

Na dwóch śledzonych przeze mnie blogach pojawiły się ostatnio prawie równocześnie dwa wpisy o nieco zbliżonej kolorystyce. Co prawda napisane w różnych językach oraz przez ludzi o kompletnie innych zainteresowaniach, ale obydwa niosą międy wierszami podobne przesłanie: nie warto ograniczać się w życiu do jednego zawodu, jednej branży, jednej pasji. Czytaj dalej Rampy do innych światów

Nieekstremalne ekstrema

O ekstremalnie niskich temperaturach na Zielonej.

Co kraj to obyczaj. W takim, dajmy na to, Władywostoku, temperatury jednocyfrowe uznawane są za tropikalne i to niezależnie od tego, po której są stronie skali.

W Kalifornii natomiast poniżej +20 stopni oznacza potrzebę zakutania się w ciepłą kurtkę i szalik.

A w Irlandii? Czytaj dalej Nieekstremalne ekstrema

Perspektywa robi różnicę

O znaczeniu perspektywy w życiu złośliwego amatora fotografii 😉

Kilka lat temu udało mi się pstryknąć dwie fotki tego samego miejsca, z minimalnym przesunięciem. No i teraz nie wiadomo, czy reklama dotyczy kobiet grubych, czy tanich:

W rzeczywistości są tu dwa niezależne od siebie elementy: jeden z oznaczeniem działu („WOMENS”) oraz drugi ze sloganem reklamowym „Big labels, small prices”. Ale przy odrobinie złośliwości da się takie dwa ujęcia uzyskać 😉

Subskrypcje email?

Od jakiegoś czasu zniknął mi w WordPress widget do zapisywania się na nowe wpisy. Zamiast tego w JetPack-u są teraz jakieś durne subskrypcje MailChimp, które wymagają założenia konta w MailChimp i kupy innych śmieci.

Jeżeli któryś z moich Czytelników odkryje, w jaki sposób włączyć „zwykłe” subskrypcje, niech da znak sygnał.

2017: moje ulubione kawałki muzyczne

Kończy się pierwszy tygodzień…

(tydzień? a gówno tam, skoro są dwa tygodnie to musi być jeden tygodzień, a jak komuś się wydaje inaczej, niech się palecem popuka we głowiznę)

… tygodzień, powiadam, grudzienia, lada chwila blogosfera zacznie żyć podsumowaniami, postanowieniami na kolejny rok oraz całym tym świąteczno-noworocznym pierdolnikiem powtarzanym od czasów, kiedy jednego sympatycznego kolesia przybili, żeby się od tego wszystkim polepszyło. Czytaj dalej 2017: moje ulubione kawałki muzyczne

Edward wiecznie żywy

Kim był tytułowy Edward?

Domyśl się z tekstu poniżej 🙂

Kilka miesięcy temu umówiliśmy się na wizytę do szpitala w celu przejrzenia Młodemu cynaderek. Zaraz po urodzeniu okazało się, że Młody ma w nerkach ciut za dużo płynu, w jednej na górnej granicy bezpieczeństwa, a w drugiej nawet ciut powyżej – a to zawsze niesie ze sobą ryzyko późniejszych chorób, dlatego jeszcze na porodówce poradzono nam, żebyśmy od czasu do czasu kontrolowali Młodemu nereczki. Czytaj dalej Edward wiecznie żywy

L-Shirt

Niespodzianka z forum.lem.pl

Jakiś czas temu przytrafiło mi się założyć sobie konto na forum Lem.pl. Niestety, od samego początku dręczyły mnie tam rozmaite kłopoty techniczne. Najpierw w ogóle nie szło aktywować konta, więc sobie odpuściłem. Po kilku miesiącach, kiedy już właściwie zapomniałem o sprawie, dostałem od adminów email z przeprosinami i z informacją, że moje konto jest już aktywne. Faktycznie, było, ale bez możliwości wykonywania jakichkolwiek akcji. Nawet do własnego profilu nie miałem dostępu. Czytaj dalej L-Shirt

Shawshank

Krótka (i bardzo pozytywna) recenzja audiobooka „Skazani na Shawshank”.

Z okazji swoich 9 urodzin Audioteka opuściła ostatnio ceny ponad dwóch tysięcy książek.

W ramach łapania okazji nabyłem „Skazanych na Shawshank” – dziś króciutka recenzja. Czytaj dalej Shawshank

Jedna linijka kodu do wygenerowania nieskończonego labiryntu

Tłumaczymy jednolinijkowy kod z C64 na Pythona. Są labirynty!

Całkiem niedawno natknąłem się na jednolinijkowy kod napisany w języku Basic, wersja dla Commodore 64.

Kod generuje nieskończenie duży labirynt zbudowany z prostokątnych segmentów. Czytaj dalej Jedna linijka kodu do wygenerowania nieskończonego labiryntu