Jakiś czas temu jeden z dawnych znajomych (nawiasem mówiąc większy mól książkowy ode mnie, co zawsze wydawało mi się niemożliwe) zainteresował mnie twórczością Michaela Connelly-ego. Jednak dopiero niedawno znalazłem dość czasu, żeby się za to zabrać – jak już zacząłem, nie mogłem się oderwać i przez ostatnie trzy tygodnie przeczytałem cztery jego powieści (i...



Komentarze