40 filmów, do których wracam

O filmach, do których wracam.

Jak już niedawno nadmieniłem, podcaster ze mnie jak z koziego tyłka saksofon, w związku z czym zanim wespnę się (wepnę się? wspinnę? wspinacię?) na wyżyny podcasterskiego meritum, muszę najpierw popełnić te wszystkie banalne błędy początkujących.

Poprzedni podcast miał bardzo zaszumione tło, ponieważ akurat padał ulewny deszcz, który nie dość, że łomotał, to jeszcze dudnił. Tym razem deszczu nie ma, tło jest bardziej w tle, dzięki czemu pierwszy plan miał szansę wyjść bardziej na pierwszy plan. Żeby jednak nie było za różowo, tym razem tortura trwa ponad trzy kwartały… tfu, kwadranse, co jest całkiem wbrew zasadom podcasterskiego rzemiosła.

Niestety jeszcze nie wymyśliłem jak zablokować przycisk „stop”, dlatego jeżeli po pierwszych 30 sekundach uznasz, że masz dość, zawsze możesz przerwać i uciec na Joe Monstera albo Nowy Pompon

O czym dziś gadam?

O filmach!

Oto (klikalna!) lista tytułów w kolejności, w jakiej pojawiają się w podcaście:

Wejście Smoka | To nie tak jak myślisz, kotku | Testosteron | Lejdis | Ciacho | Och, Karol 2 | Listy do M. | Przyjaciele | The Big Bang Theory | Auta | U Pana Boga za piecem | Ciało | Adrenalina | Burlesque | Czy leci z nami pilot? | 300 | Sin City | Bee Movie | Movie 43 | Kosmiczne jaja | Zmierzch | The Last Ship | Transporter | Rybka zwana Wandą | Brave | Braveheart | Jak złamać 10 przykazań | Hard Candy | Igrzyska śmierci | Zróbmy sobie wnuka | Knight’s Tale | Szybcy i wściekli | RRRrrrr | Hotel Zacisze | Żywot Briana | Cztery pokoje | Django | Chłopaki nie płaczą | Dzień świra | Paul

Miłego słuchania!

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

11 myśli na temat “40 filmów, do których wracam”

    1. No cóż, o pierwszym w ogóle nie słyszałem, a drugi kiedyś obejrzałem i mnie nie zachwycił na tyle, żeby do niego wracać. Z drugiej strony zaraz po nagraniu tego podcastu przypomniałem sobie kilka tytułów, które powinny tu trafić, ale „jakoś” mi umknęły, na przykład „Asterix i Obelix: misja Kleopatra” czy też „Wanted”. Nic to. Będą jeszcze inne okazje.

  1. Oj misia kleopatra tylko i wylacznie z polskim dubbingiem. Generalnie mam odruchy morderczo-sadystyczne jak widze film z lektorem albo co gorsza z dubbingiem, ale misia to wyjatek. No i oryginal i tak w nieludzkim jezyku. Czarek (i nie tylko on) dal popis mistrzostwa.

    1. Podpisuję się pod tym wszystkimi ręcami i nogyma. Cytaty z tego filmu są u nas w domu na porządku dziennym. Mistrzostwo świata.

    1. Wiem. To samo zresztą powiedział mi znajomy, który trochę się na dźwiękologii zna i grzecznościowo odsłuchał pierwotną wersję tego podcastu (trwającą o 10 minut dłużej!), i udzielił kilku cennych porad – między innymi właśnie tej, że mamy tu kompletny miszmasz gatunków, epok i tak dalej.

      Te moje pierwsze podcasty to coś jakby gamy i pasaże grane koślawo przez początkującego adepta sztuki muzycznej na stojącym w jakimś publicznym miejscu fortepianie. Albo się gość nauczy i w końcu zacznie grać ładnie i ciekawie, albo sobie odpuści…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *