Pędzące ślimaki: szybka recenzja planszówki dla dzieci 2018/07/17

Recenzja oślizgłej planszówki, na którą zostaliśmy podstępnie namówieni podzcas naszych niedawnych wakacji w Waterford.

Rój, odsłona druga 2013/12/29

Pisałem swego czasu o grze planszowej bez planszy, czyli o Roju (po naszemu Hive).

Hej! To moja ryba! 2013/10/29

Zauważyłem, że gros wpisów z ostatnich kilku dni dotyczy albo Juniora i jego ostatnich przygód (żarcie, spanie, wydalanie), albo technicznych szczegółów bloga. Nic dla „normalnych” zjadaczy bitów, żądnych ciekawostek ze świata albo przynajmniej czegoś niebędącego paplaniną o wtyczkach lub pieluszkach.

Can’t Stop 2013/10/07

Tym razem króciutka recenzja interesującej gry planszowej, na którą namówił mnie niedawno znajomy maniak gier planszowych. Chodzi o grę „Can’t Stop” – czyli po naszemu „Nie zatrzymuj się” (albo raczej „Nie wolno się zatrzymywać”, ale wiadomo, czym dłuższa nazwa gry tym większa szansa, że zostanie ona zasłonięta innymi pudełkami, więc pozostańmy przy nazwie angielskojęzycznej).

Planszówka bez planszy 2013/09/10

Jeżeli ktoś sądzi, że niemożliwe jest istnienie gry planszowej bez planszy, to… zasadniczo ma rację. Wszystko zależy od tego jak szeroko (lub wąsko) zdefiniujemy pojęcie „gra planszowa”.

Antywarcaby 2013/08/08

Większość ludzi od czasu do czasu grywa w warcaby. Czasem bywa też tak, że ktoś bardziej ambitny kupuje szachy, żeby się nauczyć w nie grać, ale potem sobie odpuszcza i używa ich do grania w warcaby jak goście przyjdą. Ewentualnie goście okazują się na tyle niekompatybilni, że nie da się z nimi zagrać w szachy […]

ConHex 2013/03/29

Znajomy pokazał mi niedawno nową planszówkę. Gra okazała się nad wyraz interesująca, ponieważ jest 1. prosta do nauczenia się, 2. niebanalna oraz 3. wymagająca intelektualnie, o ile chcemy w nią grać na w miarę wysokim poziomie.