Pastisz na smartfony

W ciągu ostatnich kilku miesięcy zaczął pojawiać się niepokojący trend wśród użytkowników urządzeń przenośnych. Część z nich, jak donoszą media, zaczyna zauważać otaczający ich świat. Niektórzy podejmują nawet (na szczęście – póki co – bezskutecznie) próby interakcji społecznych z innymi ludźmi. Na przykład niejaki Jan W. z Koluszek, w tramwaju linii 110, według zeznań zbulwersowanych świadków na całe siedem sekund oderwał wzrok od ekranu smartfona, żeby podziwiać zaokienne krajobrazy.

Z kolei Ernest Z. z Węgrzyna koło Suwałk pomachał stojącemu na sąsiednim pasie kierowcy Passata i uśmiechnął się do niego, zamiast wykorzystać czerwone światło na grę w Mandy Brush Saga. Świadek zdarzenia na szczęście w porę wezwał karetkę i oszołomionego kierowcę Passata odwieziono do szpitala, gdzie po konsultacji z psychiatrą został odesłany do domu. Przez kilka dni pozostanie na zwolnieniu lekarskim.

Póki co są to odizolowane przypadki, jednak z nieoficjalnych źródeł wynika, że zjawisko zaczyna przybierać na sile; najbardziej pesymistyczni socjologowie stawiają hipotezę, że w ciągu najbliższych siedmiu lat problem może dotknąć nawet dziesięciu procent społeczeństwa.

Ministerstwo Zdrowia i Opieki Socjalnej tradycyjnie chowa głowę w piasek. No cóż. Ministrowie nie bez powodu wyposażeni są w najnowszej generacji smartfony i podczas długich godzin na Wiejskiej grzmocą dziarsko w Citivillization, najnowsze dzieło ze stajni Xynga.

Jeżeli wierzyć naocznym świadkom, w jednym z toruńskich trolejbusów doszło nawet do nieoczekiwanego spotkania dwóch starych przyjaciół, którzy akurat w tej samej chwili oderwali się od ekranów i przez całe siedemnaście sekund wymieniali uściski dłoni oraz uwagi na temat najnowszych technologii 4D. Jednak zeznania świadków wydają się być tylko fantazją – któż bowiem przy zdrowych zmysłach wytrzymałby całe siedemnaście sekund bez Mandy Brush?

Sytuację dementuje firma Froogle, której argumenty są trudne do obalenia: faktycznie, w ciągu ostatniego miesiąca sprzedaż modelu Klexus Paralaxy Sro wzrosła o siedemset dziewiętnaście procent. Większości użytkowników nie wystarczają już trzy smartfony i kolejki w centrach handlowych zaczynają się ustawiać już o drugiej nad ranem.

Rekordowe obroty zarejestrowali ostatnio również ortopedzi plastyczni. Ilość operacji przedłużenia palców idzie już w tysiące dziennie. Przyszli użytkownicy Klexusa masowo zaciągają kredyty na zabieg. Zrobią wszystko, żeby tylko móc komfortowo obsługiwać dwudziestosześciocalowe urządzenia przenośne od Froogle.

Zapytany o opinię, nasz respondent dr Krzysztof Rychlewski z Kręciołów Dolnych odpowiedział, nie przerywając rozgrywki w Złów Jesiotra Albo Osmarkaj Żółwia, że on się tylko cieszy. Koniunktura nigdy jeszcze nie była tak dobra.

Niech żyje technologia!

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Pastisz na smartfony"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mRufa
Gość

Dobre. Klade na liste „moze sie z tym zmierze, po swietach” 🙂

mRufa
Gość

Oraz, hello? czemu opcja edycji juz nie?

CyfrowoAnalogowy
Gość

Dobry tekst… 🙂

Dodać do tego wypadałoby jeszcze wypadki jakim ulegają ludzie w trakcie robienia sobie „selfie” – ponoć to nieodosobnione przypadki… Po co komu przyroda, ludzie i otaczający ich realny Świat jak ten najważniejszy mają zawsze przy sobie pod ręką…

Mamy delikatnie mówiąc specyficzne czasy, a co przyniesie „jutro”…? Aż strach pomyśleć…

Stefek
Gość

Fejk njus panie. Na wiejskiej moga grac najwyzej w dupniaka. Bynajmniej nie recyma. Program Paua+

wpDiscuz