Helium Sea: nie-recenzja książki
Drugi tom serii "Exodus" jest... nudny. Po pierwszym byłem napalony na dalszy ciąg jak młodzi na noc poślubną, tymczasem drugi jest zwyczajnie banalny - przynaj...
Drugi tom serii "Exodus" jest... nudny. Po pierwszym byłem napalony na dalszy ciąg jak młodzi na noc poślubną, tymczasem drugi jest zwyczajnie banalny - przynaj...
Od dość dawna mam taką idée fixe żeby się odguglować, w sensie odłączyć od Google kompletnie. Pomysł nigdy nie wypali stuprocentowo, za dużo mam aplikacyj i inn...
Gapa ze mnie, bo w okolicach siódmego maja tego roku udało mi się na tej namiastce blogu opublikować trzytysięczny wpis. I zamiast - jak pambuk przykazał - zrob...
Niewiarygodna sprawa: okazuje się, że nie jestem jedynym człowiekiem na świecie, który publikuje interesujące linki. Jest nas co najmniej dwóch! Całkiem niedawn...
Dawno nie było nic w kategorii "krwiodawstwo", trzeba nadgonić. W Irlandii krwiodawca po 50 wizytach zapraszany jest na imprezę pod tytułem "IBTS Award Ceremony...
Od razu zastrzegam, że nie chodzi o Puszkina, tylko o Hamiltona. Petera F. Hamiltona, konkretnie. Podczas lektury "The Exodus: Archimedes Engine" dostałem powia...