Umarł król, niech żyje następca!

Pobieżna recenzja słuchawki OnePlus 3T. Jest moc!

Z racji niedawnej awarii smartfona przez jakiś czas pozostawałem na łasce potwora obliczeniowego marki Vodafone 975, o czym zresztą już niedawno pisałem.

Doświadczenie z tą słuchawką było bardzo oczyszczające. Generalnie musiałem z niej wywalić wszystko oprócz dwóch aplikacji o najwyższym priorytecie: WhatsApp oraz Audioteka. Pierwsza do komunikowania się z krewnymi-i-znajomymi-królika, druga – do audiobooków.

Przecierpiawszy tak ze trzy tygodnie odwiesiłem w końcu aureolę na kołek i zamiast uparcie czekać na kolejnego Note (wersja numer 8 ma się pojawić w okolicach września) zaatakowałem telefon z niższej półki, czyli OnePlus 3T. Czytaj dalej Umarł król, niech żyje następca!

PowerGUI Script Editor: recenzja

Recenzja świetnego edytora kodu PowerShell.

Jak być może niektórzy stali Czytelnicy tego blogu kojarzą od czasu do czasu zdarza mi się napisać kilka linii kodu w języku PowerShell.

Ponieważ ostatnimi czasy zdarza mi się to coraz częściej i na coraz większą skalę, postanowiłem wreszcie zabrać się za recenzję edytora, którego używam do tego niecnego celu. Czytaj dalej PowerGUI Script Editor: recenzja

Rozmiar ma znaczenie: odsłona trzecia

Jeszcze raz o hasłach i bezpieczeństwie w Sieci.

Jak już się trzymać tak (nomen-omen) płodnego tytułu, to na całego.

Tym razem nie będzie ani o matematyce (przynajmniej nie bezpośrednio), ani o wyciućkanych z prundu akumulatorach.

Będzie o hasłach. Czytaj dalej Rozmiar ma znaczenie: odsłona trzecia

Operujemy

O Operze (przeglądarce www).

Nie jestem radykałem (tam nie ma spacji po drugiej sylabie, zapewniam!) jeśli chodzi o wybór przeglądarki wuwuwu. Kiedyś byłem, ale już mi przeszło. Tym bardziej, że od jakiegoś czasu większość „mainstreamowych” przeglądarek radzi sobie w zasadzie podobnie, różnice są głównie kosmetyczne. Nawet Internet Explorer (zwany od niedawna Edżem) od kilku wersji zdaje test Acid3 na piątkę (tj. na 100%), więc już dawno skończyły się czasy wyśmiewania „eksplodera”. Czytaj dalej Operujemy

NewsBlur: 3 lata później

W lipcu 2013 roku Google zamknęło jedną ze swoich bardzo popularnych usług, jaką był Reader.

Aplikacja on-line do przeglądania wiadomości z kraju i ze świata albo – krótko – czytnik RSS.

Okazję natychmiast złapały duże i małe firmy zajmujące się czytnikami RSS, w efekcie jak grzyby po deszczu wyrosło mnóstwo serwisów typu Feedly, FeedSpot czy InoReader. Do gry weszły nie tylko wielkie firmy z dużymi budżetami, ale również gracze indywidualni. Zdolni programiści, którzy złapali okazję do przejęcia dużej puli użytkowników Readera. Czytaj dalej NewsBlur: 3 lata później