Nowa patelnia na horyzoncie

Samsung po raz kolejny wypuścił nową wersję swojej Patelni, tym razem opatrzoną numerkiem 7. (numerek 6 został pominięty z przyczyn marketingowych) Patelnia z numerkiem 5 została przeze mnie zignorowana, ponieważ z jakichś niepojętych przyczyn Samsung zdecydował się pominąć rynek europejski przy sprzedaży tego modelu. Osobiście używam patelni z numerkiem 4. Dwie patelnie z numerkiem 3 … Continue reading Nowa patelnia na horyzoncie

IP Blacklist Cloud

Prostota w połączeniu z funkcjonalnością od zawsze radowały moje zmysły. Dziś króciutka recenzja wtyczki do WordPressa, która łączy w sobie obydwie te cechy, a którą odkryłem stosunkowo niedawno. Okazuje się, że WordPress nie ma żadnego wbudowanego mechanizmu przed atakami typu brute-force. Ktoś może sobie próbować zgadywać nasze hasło do upadłego, aż mu się w końcu … Continue reading IP Blacklist Cloud

Keep: recenzja.

W ramach uszczegóławiania niedawnej listy aplikacji na smartfona, dziś krótka recenzja programu Keep. Keep to maksymalnie okrojona konkurencja dla Evernote, którego używałem przez ostatnich kilka lat do robienia szybkich notatek. Na Keep przesiadłem się niedawno, może ze 3 miesiące temu, może 4. I jak jest? Jest odświeżająco minimalistycznie, co Tygryski zdecydowanie lubią. Nie zbadałem jeszcze … Continue reading Keep: recenzja.

XPS 13

Jakiś czas temu pozbyłem się wysłużonego laptopa (znalazł się kupiec, który zdecydowanie lepiej będzie potrafił wykorzystać 32 GB pamięci, dwa twarde dyski oraz szybki, ośmiowątkowy procesor) i zamiast tego zaopatrzyłem się w średniej klasy "głupiątko" z niewielkim ekranem, przeciętnym procesorem, z malutkim, pojedynczym dyskiem i tak dalej. Innymi słowy poszedłem za radą komandora McPig i … Continue reading XPS 13

Di, ale R – 1

Przewrotny miał być tytuł dzisiejszego wpisu i trochę zabawny, ale wyszło jak zawsze. 3/4 Czytelników pomyśli, że chodzi o jakiegoś robota z Gwiezdnych Wojen czy inne cóś matematyczne - i ucieknie. No nic, dla pozostałego jednego Czytelnika warto jednak pisać dalej 😉 Tym razem recenzja aplikacji na smartfony, którą (aplikację, nie recenzję) polecił mi niedawno … Continue reading Di, ale R – 1

Wollno czy nie wollno?

Zainspirowany niedawnym wpisem na zaprzyjaźnionym blogu, postanowiłem dać jazzowi jeszcze jedną szansę. Albowiem pomimo uwielbienia dla muzyki jako takiej, jakoś nigdy nie potrafiłem przekonać się do słuchania jazzu. Prawdopodobnie dlatego, że w jazzie chodzi głównie o uciekanie od harmonii i utartych rytmów, a ja prosty człowiek jestem i jak nie mam umpa-umpa 4/4 to mi … Continue reading Wollno czy nie wollno?

Stare szaty listonosza

Mniej więcej trzy tygodnie temu pisałem o alternatywnym (do GMail-a) kliencie poczty elektronicznej na Androida. Inbox - o nim bowiem mowa - na początku zachwyca prostotą, jednak po dłuższym używaniu tak naprawdę nie wnosi żadnych rewolucji do sposobu, w jaki używamy poczty elektronicznej. Dlatego też dzisiaj podjąłem męską decyzję i pozbyłem się Inbox-a, przywracając tym … Continue reading Stare szaty listonosza

Nowe szaty listonosza

W ramach odsapki od wpisów wakacyjnych tym razem króciutka wiadomość ze świata oprogramowania smartfonów: Wielki Gie w końcu uwolnił aplikację Inbox na domeny firmowe. Nie wiem tak naprawdę kiedy dokładnie się to stało, ale pamiętam, że jeszcze ze dwa miesiące temu próba uruchomienia Inboxa kończyła się komunikatem błędu - a dziś z głupia frant spróbowałem … Continue reading Nowe szaty listonosza

Przechrzczona

Ha. Udało mi się kilka dni temu przechrzcić moją Żonkę na Androida. Wreszcie, po tylu latach błąkania się w ciemnościach i potykając się o ponadgryzane jabłka, dała się przekonać na porzucenie sił Złego i wstąpienie na ścieżkę oświaty i szczęścia wiekuistego. Pretekst był po temu całkiem niezły, koniec kontraktu z operatorem, a więc możliwość jego … Continue reading Przechrzczona

Nowa plaga

Odkryłem niedawno aplikację Plague. Od tej pory moje posiedzenia w toalecie robią się podejrzanie długie... Idea aplikacji jest trywialna, aż dziw, że nikt na to nie wpadł do tej pory. Każdy użytkownik jest jednocześnie twórcą oraz konsumentem treści. Jako twórca, może wrzucić do Plague dowolną treść: grafikę, tekst, muzykę, film. "Wrzucenie" polega na tym, że … Continue reading Nowa plaga

Neon

Ostatnio pisałem o Pawiu Zielonym, dziś czas na bardziej azjatyckie klimaty. Restauracja Neon na Camden Street to kolejne miejsce, które świetnie nadaje się na lunch w towarzystwie współzmywańców. W odróżnieniu od Pawia, którego atmosfera sprawia, że pisanie bloga to czysta frajda, w Neonie pisać się za bardzo nie da. Głównie za sprawą muzyki, która jest … Continue reading Neon

Paw na zielono

Kiedy przychodzi w życiu okres na powiększanie rodziny, okazuje się nagle, że ilość czasu, którym dysponują rodzice, maleje praktycznie do zera. Czasami człowiek jest tak zagoniony, że cieszy się z możliwości pójścia do WC bez dziecka na karku. A jak się przy tym jeszcze pracuje (trzeba zarobić na papier toaletowy) i próbuje mieć jakieś hobby, … Continue reading Paw na zielono