Inne recenzje

NewsBlur: 3 lata później

W lipcu 2013 roku Google zamknęło jedną ze swoich bardzo popularnych usług, jaką był Reader. Aplikacja on-line do przeglądania wiadomości z kraju i ze świata albo - krótko - czytnik RSS. Okazję natychmiast złapały duże i małe firmy zajmujące się czytnikami RSS, w efekcie jak grzyby po deszczu wyrosło mnóstwo …

Czytaj dalej »

SQL Prompt: pięć lat później

Pięć lat temu pisałem o aplikacji SQL Prompt (firmy RedGate). Dziś szybciutko rzucimy okiem na kilka opcji, które od tamtego czasu pojawiły się w tej aplikacji. Zanim zacznę, nadmienię jeszcze (już tradycyjnie), że firma RedGate nie zapłaciła mi za reklamę złamanego szeląga - w rzeczywistości jest dokładnie na odwrót, to …

Czytaj dalej »

IP Blacklist Cloud

Prostota w połączeniu z funkcjonalnością od zawsze radowały moje zmysły. Dziś króciutka recenzja wtyczki do WordPressa, która łączy w sobie obydwie te cechy, a którą odkryłem stosunkowo niedawno. Okazuje się, że WordPress nie ma żadnego wbudowanego mechanizmu przed atakami typu brute-force. Ktoś może sobie próbować zgadywać nasze hasło do upadłego, …

Czytaj dalej »

Keep: recenzja.

W ramach uszczegóławiania niedawnej listy aplikacji na smartfona, dziś krótka recenzja programu Keep. Keep to maksymalnie okrojona konkurencja dla Evernote, którego używałem przez ostatnich kilka lat do robienia szybkich notatek. Na Keep przesiadłem się niedawno, może ze 3 miesiące temu, może 4.

Czytaj dalej »

XPS 13

Jakiś czas temu pozbyłem się wysłużonego laptopa (znalazł się kupiec, który zdecydowanie lepiej będzie potrafił wykorzystać 32 GB pamięci, dwa twarde dyski oraz szybki, ośmiowątkowy procesor) i zamiast tego zaopatrzyłem się w średniej klasy "głupiątko" z niewielkim ekranem, przeciętnym procesorem, z malutkim, pojedynczym dyskiem i tak dalej. Innymi słowy poszedłem …

Czytaj dalej »

Di, ale R - 1

Przewrotny miał być tytuł dzisiejszego wpisu i trochę zabawny, ale wyszło jak zawsze. 3/4 Czytelników pomyśli, że chodzi o jakiegoś robota z Gwiezdnych Wojen czy inne cóś matematyczne - i ucieknie. No nic, dla pozostałego jednego Czytelnika warto jednak pisać dalej 😉

Czytaj dalej »

Wollno czy nie wollno?

Zainspirowany niedawnym wpisem na zaprzyjaźnionym blogu, postanowiłem dać jazzowi jeszcze jedną szansę. Albowiem pomimo uwielbienia dla muzyki jako takiej, jakoś nigdy nie potrafiłem przekonać się do słuchania jazzu. Prawdopodobnie dlatego, że w jazzie chodzi głównie o uciekanie od harmonii i utartych rytmów, a ja prosty człowiek jestem i jak nie …

Czytaj dalej »

Stare szaty listonosza

Mniej więcej trzy tygodnie temu pisałem o alternatywnym (do GMail-a) kliencie poczty elektronicznej na Androida. Inbox - o nim bowiem mowa - na początku zachwyca prostotą, jednak po dłuższym używaniu tak naprawdę nie wnosi żadnych rewolucji do sposobu, w jaki używamy poczty elektronicznej.

Czytaj dalej »

Nowe szaty listonosza

W ramach odsapki od wpisów wakacyjnych tym razem króciutka wiadomość ze świata oprogramowania smartfonów: Wielki Gie w końcu uwolnił aplikację Inbox na domeny firmowe. Nie wiem tak naprawdę kiedy dokładnie się to stało, ale pamiętam, że jeszcze ze dwa miesiące temu próba uruchomienia Inboxa kończyła się komunikatem błędu - a …

Czytaj dalej »

Przechrzczona

Ha. Udało mi się kilka dni temu przechrzcić moją Żonkę na Androida. Wreszcie, po tylu latach błąkania się w ciemnościach i potykając się o ponadgryzane jabłka, dała się przekonać na porzucenie sił Złego i wstąpienie na ścieżkę oświaty i szczęścia wiekuistego.

Czytaj dalej »

Neon

Ostatnio pisałem o Pawiu Zielonym, dziś czas na bardziej azjatyckie klimaty. Restauracja Neon na Camden Street to kolejne miejsce, które świetnie nadaje się na lunch w towarzystwie współzmywańców.

Czytaj dalej »