Z Belfastu do nieba. Recenzja mini-serialu.
Kiedy w 2006 roku po raz pierwszy postawiłem nogę na irlandzkiej ziemi, jednym z większych problemów była nauka lokalnego języka. Po angielsku mówiłem wtedy koś...
Recencje rozmaitych dzieł sztuki, które skonsumowałem lub skonsumuję. Głównie filmy, książki, muzyka.
Również recenzje produktów, których używam. Programy, elektronika, sprzęt agd…
Kiedy w 2006 roku po raz pierwszy postawiłem nogę na irlandzkiej ziemi, jednym z większych problemów była nauka lokalnego języka. Po angielsku mówiłem wtedy koś...
Mamy w pracy klub książki, który jednak od kilku miesięcy leżał odłogiem. Ktoś niedawno zdecydował, że może warto by go zreanimować i na początku sierpnia znów ...
Fantasy to gatunek, którego nie znoszę. Cycate heroiny z mieczami, magiczne królestwa i zbyt rozwlekłe opisy krain przyprawiają mnie o trzęsawkę wzdłużną, ewent...
Drugi tom serii "Exodus" jest... nudny. Po pierwszym byłem napalony na dalszy ciąg jak młodzi na noc poślubną, tymczasem drugi jest zwyczajnie banalny - przynaj...
Od razu zastrzegam, że nie chodzi o Puszkina, tylko o Hamiltona. Petera F. Hamiltona, konkretnie. Podczas lektury "The Exodus: Archimedes Engine" dostałem powia...
Peter F. Hamilton to pisarz bardzo płodny - jak na razie opublikował dobrze ponad 30 tytułów i z tego co wiem, nie zamierza przestać, póki sił. "Exodus: The Arc...