Nowinki muzyczne – listopad 2019

W całkiem zapyziałym kawałku jednego z lokalnych kosmosów, w niedużej, podobnej do wielu innych, nieco już powyginanej ze starości galaktyce spiralnej, wokół całkiem przeciętnego słońca kręci się maleńka, nikomu nie znana planetka, na której lokalne warunki kosmologiczno-atmosferyczne wyfluktuowały w chwilowy, ledwie w kosmicznej skali czasu mrugnięcie oka trwający epizod zwany Życiem. Życie owo, wypełzłszy na… Czytaj dalej Nowinki muzyczne – listopad 2019

Niedokończony algebraista

"The Algebraist" autorstwa Iaina M. Banksa to książka, której całkiem niedawno nie skończyłem. No nie dałem rady. Miałem ją zmęczyć, tymczasem to ona zmęczyła mnie. Nie wiem, może po prostu nie dałem rady dotrzeć do tego miejsca, gdzie akcja rusza żwawo z kopyta, zaczynają się szczelać laseramy po kosmosie, a cycata heroina oddaje swoje wdzięki… Czytaj dalej Niedokończony algebraista

Miłość po grób, czyli żegnamy Hrabiego

Odsłuchanie drugiej część dylogii o Henryku Duszańskim zajęło mi prawie dwa tygodnie, chociaż mógłbym książkę połknąć w dwa wieczory. Czemu tak? Szkoda mi było kończyć! Inna sprawa, że zrobienie tego wpisu zajęło mi kolejne dwa, bo ostatnio trochę zagoniony jestem. Ale to wszystko wymówki, przejdźmy do samego gęstego! "Amor ad mortem" podejmuje akcję dokładnie w… Czytaj dalej Miłość po grób, czyli żegnamy Hrabiego

„Hrabia. Karmannyj wor.” – recenzja audiobooka.

Rzadko zdarza się, żebym wystawił jakiejś książce jedenaście punktów na dziesięć. Dziś się jednak zdarzy. Już za chwileczkę, już za momencik. Co moim zdaniem cechuje dobrą opowieść? Po pierwsze - fabuła. Solidna fabuła pomaga zdobyć przychylność czytelników. Można śledzić losy bohaterów, cieszyć się ze zbiegów okoliczności oraz dawać się zaskakiwać nieoczekiwanym zwrotom akcji. Po drugie… Czytaj dalej „Hrabia. Karmannyj wor.” – recenzja audiobooka.

Spotify: najlepsze kawałki

Pod koniec 2017 roku założyłem sobie nową playlistę o wielce znaczącej nazwie "best". Dodaję do niej tylko te kawałki, które absolutnie, ale to absolutnie urywają dupę, powalają na kolana lub też wprawiają mnie w różne inne pozytywne stany umysłu. Przez półtora roku na liście tej utrzymało się zaledwie 28 kawałków (tak, usuwam z niej utwory,… Czytaj dalej Spotify: najlepsze kawałki