W Sczebrzeszynie zebra żebrze drugiej zebrze wnet na biedrze

Pięć lat temu pisałem o grze Othello (znaną też pod nazwą Reversi): https://xpil.eu/othello/ Gra jest fajna, bo ma łatwe reguły, a więc nie wymaga zbyt długiej nauki. Jest też solidnie rozgałęziona, a więc - w odróżnieniu od takich warcabów na przykład - szanse na powtórzenie tej samej partii są praktycznie zerowe. Gra ma też jedną … Continue reading W Sczebrzeszynie zebra żebrze drugiej zebrze wnet na biedrze

Fiuto-Siki

Jak już kilkakrotnie wspominałem, wymyślanie tytułów nie jest moją mocną stroną. Po japońsku "futoshiki" oznacza "nierówność". Futoshiki to gra doskonała dla fanów Sudoku, którym owo Sudoku zaczyna się pomału zamieniać w Suffoku (od angielskiego suffocate). W Sudoku bowiem wszystkie plansze są w zasadzie identyczne, różnią się tylko stopniem trudności oraz ilością początkowo wypełnionych pól. W … Continue reading Fiuto-Siki

Pi mal Pflaumen

Nie znam niemieckiego. Pochodzę z kraju sąsiadującego z Niemcami, ale jakoś nigdy nie było dobrej okazji, żeby się tym językiem zainteresować. Albo inaczej: była, ale w niewłaściwym czasie. Przytrafiło mi się swego czasu na studiach w Wojskowej Akademii Technicznej uczęszczać przez trzy miesiące na końcówkę ostatniego semestru języka niemieckiego. Ponieważ jednak nikt nie brał tych zajęć … Continue reading Pi mal Pflaumen

Rikudo: recenzja

Jeden z Czytelników niniejszej podróbki bloga podesłał mi niedawno link do gry logicznej, o której dziś napiszę. Mowa o Rikudo. Zadanie jest niby proste: trzeba wypełnić sześciokątny plaster miodu liczbami od jeden do maksimum (36 albo 60 albo 90 - w zależności od stopnia trudności). Należy to zrobić tak, żeby kolejne liczby były wpisane w … Continue reading Rikudo: recenzja

Znów ta sama plansza

Dziś króciutka recenzja gry, którą odkryłem całkiem niedawno, a która wessała mnie całkiem. Na szczęście na krótko, bo gra jest typu "przejdź wszystkie plansze i zapomnij". Gra nazywa się "That Level Again". Nazwa jest bardzo adekwatna, ponieważ każda z sześćdziesięciu czterech plansz wygląda identycznie. Ot, prościutka platformówka na jeden ekran. Po lewej stronie ekranu jest … Continue reading Znów ta sama plansza

Moja trucizna codzienna: Loop

Pamiętacie recenzję gierki "Hook"? Jeżeli nie, tutaj można poczytać: https://xpil.eu/moja-trucizna-codzienna-hook/ Dziś recenzja bardzo podobnej gry, mianowicie Loop. W Loop chodzi o to, aby podomykać wszystkie ścieżki - obracając elementy na planszy o kąt prosty. Przykładowa plansza do rozwiązania: A poniżej ta sama plansza - już rozwiązana: Jak widać, wszystkie oryginalne elementy z górnej planszy znajdują się … Continue reading Moja trucizna codzienna: Loop

Moja trucizna codzienna: Influence

Dziś odkurzam troszkę już zarośnięty pajęczynami temat gier na Androida. Tym razem padło na całkiem łebską grę o wdzięcznie dźwięczącej nazwie "Influence". Czyli po naszemu - wpływ. Gra odbywa się na planszy o strukturze plastra miodu, z tym, że sześciokątne pola są od siebie nieco oddalone oraz połączone za pomocą linii biegnących od wierzchołka do … Continue reading Moja trucizna codzienna: Influence

Moja trucizna codzienna: Hook

Dziś recenzja jednaj z najprostszych gier na Androida, w które przydarzyło mi się zagrać ostatnimi czasy. Hook jest grą, w której nacisk położono na dwie rzeczy; obydwu mi czasem życiu brakuje: prostota oraz minimalizm. Gra polega na "rozplątywaniu" elementów - w każdej kolejnej planszy "supeł" jest bardziej skomplikowany i wymaga coraz więcej kombinowania, jednak nawet … Continue reading Moja trucizna codzienna: Hook