Ale o co właściwie chodzi?

Tak do końca to nie wiadomo.

To jest tradycyjny blog, po trochu o wszystkim i o niczym. Niczego nie promuję. Nie mam żadnej ideologii. Do niczego nie namawiam. Nie zbieram kasy na horo curke ani na popsute sprzęgło.

Łeb mam pełen cyferek i książek, więc jest tu sporo matematyki, zagadek logicznych oraz recenzji sztuki czytanej. Czasem coś obejrzę. Czasem w coś zagram. Czasem wydarza się coś wartego opisania. Różnie.

Zanurz się, poczytaj sobie. A nuż.