Moja trucizna codzienna, odsłona trzecia

W trzeciej części serii „Moja trucizna codzienna” opiszę dziś polską grę „Słowotok”. Gra jest bardzo podobna do angielskiego „Boggle”. Jedyna istotna różnica między tymi dwiema grami to sposób liczenia punktów, cała reszta jest w zasadzie identyczna. Czytaj dalej Moja trucizna codzienna, odsłona trzecia

Moja trucizna codzienna, odsłona druga

Ciąg dalszy mojej króciutkiej seri recenzji gier na Androida. Tym razem zręcznościówka pt. Hill Climb Racing.

Gierka jest typowym zabijaczem czasu do tramwaju czy toalety – jeździmy najróżniejszymi pojazdami po dwuwymiarowych planszach (z lewej w prawą) i staramy się nie przewrócić. Dotknięcie głową ziemi lub sufitu (w przypadku tuneli) kończy grę. Wpadnięcie do dziury kończy grę. Koniec paliwa, zanim złapiemy kolejny czerwony kanisterek kończy grę. Czytaj dalej Moja trucizna codzienna, odsłona druga

Moja trucizna codzienna, odsłona pierwsza

Z braku lepszego pomysłu postanowiłem w najbliższym czasie wrzucić tutaj recenzje gier na Androida, w które grywam najczęściej i najchętniej. Recenzje będą subiektywne i niekompletne, proszę więc bez większych zahamowań wieszać psy tudzież innych przedstawicieli fauny. Albo flory. Co kto lubi. Czytaj dalej Moja trucizna codzienna, odsłona pierwsza

List miłosny – recenzja

listmil1To już trzecia z rzędu recenzja gry, w którą zostałem zmuszony grać w ostatni weekend przez mojego planszówkowego znajomego. Tym razem padło na grę karcianą pt. „List miłosny”.

Gra jest szybka, łatwa i przyjemna – w zasadzie byłem w stanie grać bez podpowiedzi i instrukcji już po pierwszej rundzie. Czytaj dalej List miłosny – recenzja