Recenzje gier

Moja trucizna codzienna, odsłona druga

Ciąg dalszy mojej króciutkiej seri recenzji gier na Androida. Tym razem zręcznościówka pt. Hill Climb Racing. Gierka jest typowym zabijaczem czasu do tramwaju czy toalety – jeździmy najróżniejszymi pojazdami po dwuwymiarowych planszach (z lewej w prawą) i staramy się nie przewrócić. Dotknięcie głową ziemi lub sufitu (w przypadku tuneli) kończy …

Read More »

Moja trucizna codzienna, odsłona pierwsza

Z braku lepszego pomysłu postanowiłem w najbliższym czasie wrzucić tutaj recenzje gier na Androida, w które grywam najczęściej i najchętniej. Recenzje będą subiektywne i niekompletne, proszę więc bez większych zahamowań wieszać psy tudzież innych przedstawicieli fauny. Albo flory. Co kto lubi.

Read More »

Aton – recenzja

Czwarta z kolei gra, w którą miałem przyjemność grać w ostatni weekend, i którą ku umiarkowanemu nieszczęściu wszystkich pięciorga Czytelników tego ersatzu bloga zamierzam teraz opisać, to Aton.

Read More »

List miłosny – recenzja

To już trzecia z rzędu recenzja gry, w którą zostałem zmuszony grać w ostatni weekend przez mojego planszówkowego znajomego. Tym razem padło na grę karcianą pt. „List miłosny”. Gra jest szybka, łatwa i przyjemna – w zasadzie byłem w stanie grać bez podpowiedzi i instrukcji już po pierwszej rundzie.

Read More »

Libertalia: recenzja

Przytrafiło mi się niedawno wpaść (po raz nie pierwszy, i mam nadzieję nie ostatni) w szpony mojego dobrego planszówkowego kolegi, który bezpardonowo potraktował mnie czterema grami, które teraz opiszę.

Read More »

2048 i okolice

Jakiś czas temu, może z miesiąc, a może ze dwa? W każdym razie jakoś tak ostatnio, natrafiłem na grę o wdzięcznej i dźwięcznej nazwie 2048.

Read More »

Hanabi

Gra, o której dziś napiszę, nazywa się tak, jakby ktoś ze słabą znajomością języka angielskiego próbował podać (po angielsku właśnie) imię i inicjał nazwiska Hanki Bielickiej.

Read More »

Hej! To moja ryba!

Zauważyłem, że gros wpisów z ostatnich kilku dni dotyczy albo Juniora i jego ostatnich przygód (żarcie, spanie, wydalanie), albo technicznych szczegółów bloga. Nic dla „normalnych” zjadaczy bitów, żądnych ciekawostek ze świata albo przynajmniej czegoś niebędącego paplaniną o wtyczkach lub pieluszkach.

Read More »

Can’t Stop

Tym razem króciutka recenzja interesującej gry planszowej, na którą namówił mnie niedawno znajomy maniak gier planszowych. Chodzi o grę „Can’t Stop” – czyli po naszemu „Nie zatrzymuj się” (albo raczej „Nie wolno się zatrzymywać”, ale wiadomo, czym dłuższa nazwa gry tym większa szansa, że zostanie ona zasłonięta innymi pudełkami, więc …

Read More »

Planszówka bez planszy

Jeżeli ktoś sądzi, że niemożliwe jest istnienie gry planszowej bez planszy, to… zasadniczo ma rację. Wszystko zależy od tego jak szeroko (lub wąsko) zdefiniujemy pojęcie „gra planszowa”.

Read More »

Antywarcaby

Większość ludzi od czasu do czasu grywa w warcaby. Czasem bywa też tak, że ktoś bardziej ambitny kupuje szachy, żeby się nauczyć w nie grać, ale potem sobie odpuszcza i używa ich do grania w warcaby jak goście przyjdą. Ewentualnie goście okazują się na tyle niekompatybilni, że nie da się …

Read More »

I znów Discworld

Zaprosiliśmy wczoraj do naszej jaskini Zła i Rozpusty parkę znajomych, pod pretekstem spojenia kawą tudzież herbatą. Zaledwie piętnaście – dwadzieścia minut zajęło nam odwrócenie ich uwagi rzeczami nieistotnymi (jak napoje, ciacho i gadu-gadu o książkach), nawet się nie spostrzegli jak rozłożyliśmy na stole planszę do Discworld: Ankh-Morpork.

Read More »

Spodzień 2

Kolega namówił mnie niedawno na partyjkę gry Portal 2 (portale to inaczej spodnie, prawda?). Gra okazała się dość zabawna, zwłaszcza w trybie kooperacji dwuosobowej.

Read More »

ConHex

Znajomy pokazał mi niedawno nową planszówkę. Gra okazała się nad wyraz interesująca, ponieważ jest 1. prosta do nauczenia się, 2. niebanalna oraz 3. wymagająca intelektualnie, o ile chcemy w nią grać na w miarę wysokim poziomie.

Read More »

To jest gra!

Jak mówi poeta, życie to jest gra. Po takim hasłem upłynął nam ostatni weekend. Niedawno przyszła ku nam paczka z Polszy, a w paczce, oprócz standardowego zestawu kocy i lekarstw dla miotanej konwulsjami kryzysu Irlandii, znaleźliśmy kilka planszówek.

Read More »

Turtur et caulis

Tajemniczy tytuł dzisiejszego wpisu powstał przy wydatnej pomocy portalu http://www.lexilogos.com, który potrafi przetłumaczyć na łacinę nawet tak skomplikowane słowa jak „sałata” czy „żółw”.

Read More »

Mondo

W czasie naszego przedostatniego pobytu w Polsce dostaliśmy od znajomych w prezencie grę planszową. Znajomi są maniakami planszówek (a konkretniej mówiąc, niektórzy z nich są maniakami, a reszta płynie z prądem…) i grają w różne różności często gęsto. Będąc u nich graliśmy na przykład w Świat Dysku: Ankh-Morpork (gra żywcem …

Read More »