2048 i okolice

2048Jakiś czas temu, może z miesiąc, a może ze dwa? W każdym razie jakoś tak ostatnio, natrafiłem na grę o wdzięcznej i dźwięcznej nazwie 2048.

Gra odbywa się na planszy 4×4 pola, w pojedynkę. Celem gry jest uzyskanie na którymś z pól liczby 2048. Na początku na planszy są dwie liczby (na ogół dwójki), na dwóch losowych polach.

Wciśnięcie na klawiaturze którejkolwiek ze strzałek powoduje przesunięcie liczb na planszy w kierunku wciśniętej strzałki (a więc, w górę, dół, lewo lub prawo), przy czym liczby przesuwają się „do oporu”, aż natrafią na krawędź planszy bądź na inną liczbę.

Jeżeli w efekcie takiego przesunięcia zetkną się ze sobą dwie takie same liczby, na docelowym polu pojawia się liczba będąca ich sumą. A więc dwie dwójki dają czwórkę, a dwie szesnastki – trzydziestkę dwójkę. I tak dalej.

Następnie w losowym, pustym polu, pojawia się dwójka lub czwórka (dwójka z prawdopodobieństwem 90%, czwórka 10%).

Gra kończy się przegraną, jeżeli po wylosowaniu kolejnej liczby gracz nie ma ruchów (a więc, nie jest w stanie „zderzyć” ze sobą dwóch pól o tej samej wartości).

Gra okazała się całkiem sporym hitem i natychmiast powstało kilka interesujących wariantów.

Po pierwsze, pojawiła się wersja multiplayer, z dwiema planszami. Do dziś nie wiem, czy to fake, czy faktycznie gra się z żywym człowiekiem, niemniej jednak pomysł jest zacny.

Chwilę potem pojawiła się wersja 4096, a więc dużo trudniejsza (trzeba „złożyć” dwa pola 2048 i to w taki sposób, żeby dało się je potem zderzyć).

W międzyczasie pojawił się automat grający w 2048. Nie wygrywa za każdym razem, ale radzi sobie całkiem nieźle. A tutaj drugi automat, też dość mocny.

Potem pokazała się wersja trójwymiarowa, grana na kostce 3x3x3 pola (przesunięcie w trzecim wymiarze uzyskuje się za pomocą klawiszy Q i E).

Pojawiła się też wersja czterowymiarowa, grana na kostce 2x2x2x2 pola. Wbrew pozorom opanowanie czterech wymiarów wcale nie jest takie trudne. W wymiarach 1 i 2 przesuwa się klocki strzałkami, a w wymiarach 3 i 4 – klawiszami WSAD.

Jest też wersja dwuwymiarowa, ale na większej planszy (5×5 zamiast 4×4), do pogrania tutaj.

Jest wersja utrudniona, w której dwójki i czwórki pojawiają się w najbardziej złośliwych miejscach.

Oczywiście nie brakuje też żartów, jak na przykład tutaj (za każdym razem wygrana gwarantowana) albo tutaj (gramy na niewidzialnej planszy)

Jest też wersja z możliwością cofnięcia ostatniego ruchu.

Zastanawiam się, co jeszcze ludki wymyślą. Czy to szaleństwo się kiedyś skończy?

Nawiasem mówiąc gra jest bardzo podobna do Threes!, znanej z Androida i iPhone-a. Tam reguły są nieco inne: zderzyć trzeba jedynkę z dwójką, w efekcie wychodzi trójka, a potem podobnie jak w 2048: dwie trójki dają szóstkę, dwie dwunastki – dwudziestkę czwórkę i tak dalej. Threes! jest o wiele szybsza (w takim sensie, że gra kończy się po kilku minutach, podczas gdy w 2048 można grać ponad pół godziny).

Tymczasem długi, świętopatryczny weekend dobiegł końca i lada moment idę poodkurzać trochę liści.

Ot, co.

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "2048 i okolice"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Nosferat
Gość

Dzisiaj po raz drugi udało mi się ułożyć 2048 🙂

wpDiscuz