Antywarcaby

In Recenzje gier by xpil2 Comments

Większość ludzi od czasu do czasu grywa w warcaby. Czasem bywa też tak, że ktoś bardziej ambitny kupuje szachy, żeby się nauczyć w nie grać, ale potem sobie odpuszcza i używa ich do grania w warcaby jak goście przyjdą. Ewentualnie goście okazują się na tyle niekompatybilni, że nie da się z nimi zagrać w szachy i trzeba bezcześcić pionki tej królewskiej gry warcabami.

Tak czy siak, prędzej czy później warcaby się nudzą.

Z antywarcabami (zwanymi oficjalnie „wybijanką”, po rosyjsku „поддавки”) jest całkiem inaczej. Jak się już człowiek wciągnie, naprawdę trudno przestać.

Zasady są identyczne jak w warcabach polskich (a więc: damka może przesuwać się o dowolną ilość pól, damka może być zbita przez pionka, można bić do tyłu, w przypadku wielu możliwych zbić trzeba wybrać to, które kasuje najwięcej pionków przeciwnika), z jedną subtelną różnicą: zwycięzcą jest gracz, który jako pierwszy pozbędzie się swoich pionków z planszy. Wygrywa się również w sytuacji, w której przeciwnik zablokuje nasze wszystkie pionki.

Brzmi nieciekawie? Owszem, dopóki się nie zagra raz i drugi. Potem gra wciąga człowieka jak radziecki odkurzacz.

Zalety antywarcabów:

  • Szybsze od warcabów tradycyjnych. Pionki spadają z planszy w błyskawicznym tempie, średni czas na rozgrywkę to 2-3 minuty.
  • Bardzo rzadkie remisy. Uzyskanie remisu jest praktycznie niemożliwe. Można ręcznie ustawić na planszy sytuację remisową (z dwóch damek), ale doprowadzenie do niej w ramach rozgrywki jest niezwykle mało prawdopodobne.
  • Całkowita zmiana sposobu myślenia. W warcabach ogólna zasada jest taka, że jeżeli mamy nad przeciwnikiem przewagę liczebną, nasze szanse na wygraną rosną. W antywarcabach natomiast posiadanie mniejszej ilości pionków teoretycznie daje przewagę, praktycznie jednak powoduje, że łatwiej przewidywać nasze ruchy, a więc łatwiej nas kontrolować. W szczególności, grając jednym (ostatnim) pionkiem przeciwko wielu pionkom doświadczonego gracza, prawie na pewno przegramy.

Jeżeli, znudzony Czytelniku, po lekturze tego wpisu sięgniesz po warcabnicę, czuj się ostrzeżony! Od dziś bowiem będziesz traktował tradycyjne warcaby jako prymitywną zabaweczkę…

Tymczasem krótki tydzień roboczy dobiega pomału końca, jeszcze tylko piąteczek i schodzimy ze zmywaka…

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Antywarcaby"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pendragon
Gość

Znam tę grę od małego i teraz częściej w to gram z moim młodszym bo obaj wolimy szybko załatwiać się z przeciwnikiem 😉

xpil
Gość

Znajomy miał niedawno w domu epidemię grypy żołądkowej. Jedna łazienka, cztery osoby… Też się musieli szybko załatwiać :]

wpDiscuz