Can’t Stop

Tym razem króciutka recenzja interesującej gry planszowej, na którą namówił mnie niedawno znajomy maniak gier planszowych. Chodzi o grę „Can’t Stop” – czyli po naszemu „Nie zatrzymuj się” (albo raczej „Nie wolno się zatrzymywać”, ale wiadomo, czym dłuższa nazwa gry tym większa szansa, że zostanie ona zasłonięta innymi pudełkami, więc pozostańmy przy nazwie angielskojęzycznej).

Can’t Stop to gra z dużym elementem losowym, ale jednocześnie nie pozbawiona znamion gry strategicznej. Zasady są do bólu proste, do opanowania w jakieś 30 sekund.

Plansza składa się z jedenastu prostych linii, leżących równolegle obok siebie, ponumerowanych od 2 do 12. Każda z linii jest podzielona na pola. Liczba pól w linii jest różna w zależności od numeru linii: najdłuższa, środkowa linia, oznaczona numerem 7, ma 13 pól, dwie sąsiednie, oznaczone numerami 6 i 8, mają po 11 pól, kolejne, numer 5 i 9, po 9 pól, następne 4 i 10 po 7 pól, linie 3 i 11 mają po 5 pól wreszcie najkrótsze skrajne linie nr 2 i 12 – po 3 pola. Gra jest dla 2-4 graczy. Oprócz planszy potrzebujemy jeszcze czterech sześciennych kości do gry oraz pionków: po jedenaście dla każdego gracza oraz trzy pionki neutralne (dobór kolorów nie ma znaczenia, ważne jest, żeby były różne kolory dla każdego gracza plus jeden neutralny).

Celem gry jest zdobycie przez któregoś z graczy trzech linii, poprzez ustawienie swojego pionka na końcu każdej z nich (w zależności od liczby graczy oraz wersji instrukcji, liczba linii potrzebnych do zwycięstwa może się nieco różnić od trójki).

Na początku gry gracze ustawiają swoje pionki obok początkowego pola każdej linii. Pionki neutralne pozostają z boku – będą one potrzebne każdemu z graczy podczas wykonywania ruchu.

W każdej rundzie gracz rzuca czterema kośćmi, następnie dzieli je (według własnego uznania) na dwie grupy po dwie kości, sumuje oczka w każdej grupie (będą to dwie liczby między 2 a 12 – ewentualnie jedna, ta sama liczba, dwukrotnie) a następnie ustawia pionki neutralne o jedno pole przed pionkami własnego koloru, w liniach odpowiadającym wybranym sumom. W przypadku pierwszego ruchu w danej linii gracz po prostu ustawia pionek neutralny na początku tej linii. Jeżeli liczba wynikająca z podziału kości występuje dwukrotnie (dajmy na to, gracz wyrzucił 3,4,5,6 i postanowił podzielić je na 3+6 oraz 4+5), pionek neutralny przesuwa się po danej linii (tu: dziewiątej) o dwa pola (ewentualnie, gracz ustawia pionek neutralny na DRUGIM polu danej linii a nie na pierwszym).

Następnie gracz może zadeklarować STOP, zastąpić pionki neutralne własnymi i przekazać kości przeciwnikowi. bądź też zagrać ponownie (a więc, rzut czterema kośćmi, podział na dwie grupy, wybór linii i przesunięcie (bądź dostawienie w nowej linii) pionka neutralnego o jedno pole do przodu).

Jeżeli jednak po kolejnym rzucie czterema kostkami nie uda się dostawić bądź przesunąć żadnego pionka na planszy (dajmy na to, wszystkie trzy pionki neutralne są już w grze, w liniach 3, 5 i 7, a gracz wyrzucił 2, 4, 6 i 6), gracz traci kolejkę, a pionki neutralne są zdejmowane z planszy (innymi słowy, gracz „traci” wszystkie ruchy, jakie wykonał w danej rundzie).

Tym samym kluczowym zagadnieniem tutaj jest: kiedy przestać? Skoro tak dobrze „żre”, może warto zaryzykować jeszcze jedną rundę? A może jednak nie? Hmmm.

Istnieją również różne warianty gry: wersja z przeskakiwaniem, polegająca na tym, że jeżeli mamy przesunąć swój pionek o jedno pole do przodu, a na tym polu stoi już pionek przeciwnika, przeskakujemy go (zamiast stawiać swój obok). To znacznie przyspiesza grę. Z kolei wariant z blokowaniem polega na tym, że jeżeli w trakcie naszej rundy jakikolwiek pionek neutralny znajduje się przed pionkiem przeciwnika, nie wolno nam zadeklarować STOP (ten wariant jest nieco bardziej czasochłonny, strategia polega na wczesnym „złapaniu” jak największej ilości równoległych linii zamiast wyrywania „sprintem” do przodu na pojedynczej linii).

Podsumowując: gra jest szybka (rozgrywka trwa średnio 10-15 minut w wariancie standardowym), prosta („rzucić – nie rzucić?” oraz „które kolumny?” to jedyne decyzje, które trzeba podjąć) i przyjemna – o ile oczywiście nie gramy z kimś o dom albo samochód :]

Jeżeli ktoś chce spróbować, wersja online jest dostępna na serwerach Yucata, BoardGameGeek i BoardGameArena

P.S. Niedawno trafiłem na inną recenzję tej gry, pisaną przez „zawodowca”. Polecam: http://www.gamesfanatic.pl/2013/11/19/cant-stop-czar-starych-gier/

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz