Nowy świat

Jakiś czas temu, może z miesiąc, a może z półtora, moja sympatyczna Małżowina znalazła sobie całkiem nowe zajęcie: dekupaż.<!--more-->

W przeciwieństwie do mojej niedawnej przygody ze skrzypcami, która okazała się totalnym niewypałem, nowe hobby Żony okazało się całkiem wciągające, i tym samym otwieram uroczyście nową sekcję poświęconą jej twórczości.

Będą głównie zdjęcia (jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów, co łatwo udowodnić, jako że słowo w arytmetyce binarnej ma szesnaście bitów, a mało który plik graficzny ma rozmiar mniejszy niż 2 KB). Dziś pierwsza seria - już się zamykam, niech przemówi wizja.

4 komentarze

    1. Pomagam, na ile moje nędzne zdolności artystyczne pozwalają. Głównie doradzam w kwestii doboru kolorów, ale ponieważ jestem daltonistą, słabo to idzie. Niemniej jednak efekt jaki jest, każdy widzi.

  1. Zielone ziolka???

    Dawno nikt mi tak nie poprawil humoru… Przeciez to konwalie! 🙂

    A swoja droga, to fajna kolekcje nadekupazyla Twoja Druga Polowka, szczegolnie w tej "ziolkowej" czesci.

    Co do Twoich checi pomocy, dla "daltonisty" polecam szlifowanie lakieru. Z pewnoscia przyda sie tam meska reka… 🙂

    1. Na konwaliach znam się równie dobrze jak na kolorach, albo może nawet i lepiej.

      Dzięki za szybką lekcję botaniki :]

Leave a Comment

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]