1000

Jeden wpis o takim tytule już był. Tym razem jednak nie będę przynudzał o statystykach tylko opowiem o mojej ulubionej grze w kości.

Dostałem piękne, drewniane kości pod choinkę, wspominałem niedawno.

Najpopularniejszą chyba grą w kości jest poker. W pokera kościanego nagrałem się jako gówniarz (chociaż po prawdzie to więcej się napatrzyłem jak rodzinka gra), więc mi się mocno przejadł. Jakiś czas potem jeden z wujów wtajemniczył mnie w zupełnie inną grę, która do dziś pozostaje moją ulubioną grą kośćmi. Jest nią właśnie tysiąc.

Podobnie jak w tysiącu karcianym, celem gry jest jak najszybsze uzyskanie tysiąca punktów. Tu jednak podobieństwa się kończą.

Do gry potrzeba co najmniej dwóch graczy. Teoretycznie nie ma limitu górnego, jednak z praktyki wynika, że powyżej czworga graczy robi się straszne zamieszanie z punktami. Moim zdaniem optymalną liczbą graczy jest trzy. Trzech. Troje. Whatever…

Oprócz graczy potrzebujemy jeszcze pięciu kostek do gry.

Każdy z graczy próbuje kolejno zdobyć punkty, które następnie wpisuje się do pionowej tabelki.

Reguły zdobywania punktów wydają się początkowo nieco zawiłe, jednak po 5-10 minutach gry wchodzą „w krew” i potem można już grać do białego rana 😉

Jedynka jest warta 10 punktów.

Piątka jest warta 5 punktów.

Dwójka, trójka, czwórka i szóstka są warte zero punktów.

Wyrzucenie z ręki trzech identycznych liczb oczek jest punktowane x10. Przykład: trzy szóstki z ręki to 60 punktów, trzy dwójki z ręki to 20 punktów i tak dalej. Wyjątkiem jest wyrzucenie trzech jedynek z ręki – 100 punktów.

Cztery identyczne liczby oczek punktuje się tak samo jak trzy, ale podwójnie. A więc cztery trójki z ręki to 60 punktów (2×30), cztery szóstki z ręki to 120 (2×60) a cztery jedynki z ręki to 200 punktów (2×100).

Analogicznie, wyrzucenie z ręki pięciu identycznych liczb liczy się tak samo jak trzech, tylko poczwórnie. Pięć jedynek z ręki to 400 punktów (i jest to maksymalna ilość punktów do uzyskania w jednym rzucie), pięć czwórek z ręki to 160 pkt (4×40) a pięć piątek z ręki to 200 pkt (4×50).

Po pierwszym rzucie gracz odkłada na bok kości punktowane i może rzucać pozostałymi kośćmi lub zapisać uzyskane punkty. Jednak aby móc zapisać punkty, gracz musi mieć co najmniej trzy punktowane kości na stole. Na przykład dwie jedynki i piątkę (25 punktów) albo trzy czwórki z ręki (40 pkt). Po każdym rzucie gracz musi odłożyć na bok przynajmniej jedną kość punktowaną – jeżeli nie wyrzuci pozostałymi kośćmi żadnych punktów, traci kolejkę.

Jeżeli wszystkich pięć kości jest punktowanych (na przykład: w pierwszym rzucie gracz wyrzucił trzy czwórki z ręki, odłożył je, rzucił dwiema pozostałymi kostkami, jedną z nich okazała się piątka, odłożył ją, rzucił ostatnią kostką, trafił jedynkę), gracz może zapisać uzyskane punkty bądź też rzucać od nowa wszystkimi pięcioma kostkami, zachowując dotychczasowe punkty (w przykładzie powyżej: 40+5+10=55). W ten sposób prędzej czy później gracz albo zapisze zdobyte punkty (o ile ma na stole co najmniej trzy kości punktowane) albo straci wszystkie punkty z bieżącej kolejki (czyli nie zapisze nic).

OK, tyle jeżeli chodzi o punktację podstawową. Teraz kilka dodatkowych reguł:

  • Pierwszy wpis w całej grze musi być za co najmniej 50 punktów (coś jak w planszowym chińczyku: żeby zacząć, trzeba wyrzucić szóstkę).
  • Za wyrzucenie w pierwszym rzucie zera oczek jest 50 punktów karniaka, czyli odejmuje się 50 punktów – dotyczy to również graczy, którzy jeszcze nie zaczęli gry czyli nie uzyskali pierwszych 50 punktów. Bywa, że pechowy gracz zaczyna z poziomu -100 albo i -200.
  • Za wyprzedzenie gracza dostaje się dodatkowo 50 punktów. Wyprzedzonemu zaś odejmuje się 50 pkt. Ten element powoduje, że trudno jest zapanować nad punktacją przy dużej liczbie graczy. Przykład: czterech graczy, z punktami: gracz A ma 150, B 170, C 200 i D 240 punktów. Gracz A zdobywa 25 punktów. Tym samym ma 175 czyli przegania gracza B. Graczowi B odejmujemy 50, graczowi A dodajemy 50, a więc ma on 225 czyli przegonił gracza C. I tak dalej. Końcem końców okazuje się, że gracz A wyszedł na prowadzenie, chociaż wyrzucił zaledwie 25 punktów a do lidera brakowało mu prawie 100.
  • Między 200 a 300 punktów oraz między 700 a 800 są tzw „przejścia”. Polega to na tym, że jeżeli trafi się w przejście, w kolejnej turze trzeba zdobyć na tyle dużo punktów, żeby wyjść z przejścia. Przykład: gracz A ma 680 punktów. W kolejnej turze zdobywa 30 punktów (wyrzuca kolejno dwie jedynki i dwie piątki). Mógłby je sobie zapisać (ma 4 punktowane kości na stole), ale nie robi tego, ponieważ miałby wtedy łącznie 710 punktów i musiałby w następnej kolejce zdobyć co najmniej 90 punktów. Bardziej opłaca mu się więc rzucić ostatnią kostką w nadziei uzyskania piątki lub jedynki i kontynuować rzucanie (lub, co bardziej możliwe, stracić te 30 punktów) niż utkwić w przejściu.
  • Graczy, którzy uzyskali 900 (lub więcej) punktów, przestają obowiązywać niektóre reguły. Mianowicie nie muszą mieć trzech punktowanych kości na stole aby móc zapisać punkty. Nie dostają 50 punktów za wyprzedzenie ani nie tracą 50 punktów za bycie wyprzedzonymi.
  • Zwycięzcą jest ten, kto uzyska DOKŁADNIE 1000 punktów. Dlatego na ogół nie warto osiągać 995 punktów, bo wyrzucenie potem samej pojedynczej piątki może być trudne. Optymalna ilość punktów tuż przed dojściem do tysiąca to okolice 980 – 985.

Oprócz powyższych reguł czasami wprowadza się jeszcze jedną – trzeba się umówić przed grą, czy ta reguła obowiązuje czy nie. Dodatkowa reguła mówi, że gracz, który przez trzy kolejki pod rząd nie uzyskał ani jednego wpisu (czyli innymi słowy stracił pod rząd trzy kolejki), dostaje 50 punktów karniaka. Reguła ta wymaga dokładnego liczenia kolejek dla każdego gracza i dlatego przy ilości graczy 3 lub więcej bywa trudna do wyegzekwowania.

Jak już wspomniałem na początku – powyższe reguły na pierwszy rzut oka wydają się być skomplikowane i trudne do zapamiętania. Jednak zapewniam, że po pierwszych kilku minutach grania człowiek się do nich przyzwyczaja i potem to już sama frajda.

O strategiach (a są takie!) zwiększających szansę na zwycięstwo opowiem – być może – kiedy indziej.

Dobranoc.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz