Tag Archives: gry

Wcześnie zaczynamy

Othello to fajna gra, o czym już zresztą pisałem tu i tu. Niedawno nasz Latorośl przyuważył, że gram w Othello na swojej Patelni i zażyczył sobie, że on też chce grać. Najpierw próbowaliśmy zagrać na prawdziwej planszy. Efekty są takie, że połowa pionków jest teraz pod kanapą, druga połowa za …

Czytaj dalej »

Lee Sedol vs AlphaGo: 1:4 (KONIEC!)

Dziś Lee Sedol rozegrał ostatnią z pięciu partii meczu przeciwko AlphaGo, sztucznej inteligencji od Google wyspecjalizowanej w Go. I przegrał. Tym samym cały mecz zamknął się wynikiem 1:4 - czyli odrobinę lepiej, niż poprzedni, podobny pojedynek AlphaGo z mistrzem Europy, w którym komputer praktycznie rozjechał ludzkiego gracza walcem.

Czytaj dalej »

Sudoku: ciekawostka

Technik rozwiązywania Sudoku jest cała chmara. Od najprostszych, typu Naked Single (inaczej: Naked Candidate) czy Single Position, poprzez bardziej zaawansowane typu Naked Pairs czy X-Wings, aż po całkiem egzotyczne typu Forcing Chains czy Nishio. Każdy, kto interesował się kiedykolwiek tematem, zna przynajmniej niektóre z tych nazw, a najtwardsi z Klubu …

Czytaj dalej »

Lee Sedol vs AlphaGo: 1:3

Lee Sedol po raz pierwszy wygrał przeciwko AlphaGo! Co prawda w czwartej partii z pięciu, a więc już po przegraniu całego meczu, ale jednak. Komentatorzy twierdzą, że duży wpływ na wygraną mógł mieć fakt, że - przegrawszy mecz - Lee pozbył się z barków ciężaru odpowiedzialności i mógł grać nieco …

Czytaj dalej »

Lee Sedol vs AlphaGo: 0:3

Lee Sedol przegrał przedwczoraj drugą z pięciu partii przeciwko AlphaGo. Dziś przegrał trzecią. Lee przyznał, że przeciwnik jest faktycznie bardzo, bardzo dobry. Nagrodę jednego miliona dolarów zwycięzca (Google) przeznaczy na różne instytucje charytatywne. Lee dostanie 150,000 dolarów za udział w grze. Za każdą wygraną mógłby dostać dodatkowo po 20,000 dolarów, …

Czytaj dalej »

Lee Sedol vs AlphaGo: 0:1

Jeżeli ktoś kojarzy mój niedawny wpis o tym, że algorytm Google pobił europejskiego mistrza Go 5:0 w oficjalnym meczu, być może pamięta też krótki komentarz jednego z Czytelników, sugerujący, że ten europejski "miszcz" to dopiero rozgrzewka przed "prawdziwym" przeciwnikiem, którym ma być Lee Sedol, obecny mistrz świata w Go. Dziś …

Czytaj dalej »

Pi mal Pflaumen

Nie znam niemieckiego. Pochodzę z kraju sąsiadującego z Niemcami, ale jakoś nigdy nie było dobrej okazji, żeby się tym językiem zainteresować. Albo inaczej: była, ale w niewłaściwym czasie. Przytrafiło mi się swego czasu na studiach w Wojskowej Akademii Technicznej uczęszczać przez trzy miesiące na końcówkę ostatniego semestru języka niemieckiego. Ponieważ jednak …

Czytaj dalej »

Coś wisi w powietrzu

Wizja lokalna wykazała, że zawinił - jak to zwykle bywa - człowiek. Ale zacznijmy od początku. Kilka dni temu zauważyliśmy, że w schowku... Schowek to pomieszczenie z założenia mające służyć jako skrzyżowanie garderoby z, dajmy na to, spiżarnią, ale z upływem lat ewoluuje w dżunglę najrozmaitszych zaskakujących artefaktów.

Czytaj dalej »

Rikudo: recenzja

Jeden z Czytelników niniejszej podróbki bloga podesłał mi niedawno link do gry logicznej, o której dziś napiszę. Mowa o Rikudo. Zadanie jest niby proste: trzeba wypełnić sześciokątny plaster miodu liczbami od jeden do maksimum (36 albo 60 albo 90 - w zależności od stopnia trudności). Należy to zrobić tak, żeby …

Czytaj dalej »

Geniuszów nie sieją...

Facet, wydawałoby się, niegłupi. W każdym razie IQ ciut powyżej temperatury pokojowej. Po studiach. Z niejednego chleba piec jadał. A nie, na odwrót. Chleb jadał. Z pieca. I w ogóle. Ale jak trzeba faktycznie ruszyć tą marną resztką mózgu, to już nie bardzo.

Czytaj dalej »

Zonk!

Gra jest stara jak telewizja. Wybieram jedną z trzech bramek, licząc, że właśnie w niej jest auto. W tym momencie prowadzący, zamiast odkryć wybraną bramkę, proponuje następujący układ: on odkryje inną bramkę, pustą, a ja będę mógł zdecydować, czy pozostaję przy swojej oryginalnie wybranej bramce, czy może chcę zmienić swój wybór.

Czytaj dalej »

Recenzja już była

Dziś nietypowo, wracamy do gry, o której już kiedyś pisałem, czyli Dixit. Ostatnio kiedy grałem w Dixit, robiłem to za pomocą kart od Tajemniczego Domostwa, innej gry karcianej, równie pasjonującej, która jednakowoż nadaje się do Dixit idealnie. Tym razem - w końcu - udało się zagrać w Dixit kartami do …

Czytaj dalej »

1000

Moje trzy ostatnie wpisy na blogu dotyczyły telefonów alarmowych na straż pożarną, policję i pogotowie. Jeżeli któryś z moich Czytelników zastanawiał się, skąd taka nagła zmiana, już wyjaśniam. Otóż 997, 998 i 999 to były również numery kolejnych wpisów na blogu. Ten wpis jest wpisem numer tysiąc.

Czytaj dalej »

Moja trucizna codzienna, odsłona druga

Ciąg dalszy mojej króciutkiej seri recenzji gier na Androida. Tym razem zręcznościówka pt. Hill Climb Racing. Gierka jest typowym zabijaczem czasu do tramwaju czy toalety - jeździmy najróżniejszymi pojazdami po dwuwymiarowych planszach (z lewej w prawą) i staramy się nie przewrócić. Dotknięcie głową ziemi lub sufitu (w przypadku tuneli) kończy …

Czytaj dalej »

Moja trucizna codzienna, odsłona pierwsza

Z braku lepszego pomysłu postanowiłem w najbliższym czasie wrzucić tutaj recenzje gier na Androida, w które grywam najczęściej i najchętniej. Recenzje będą subiektywne i niekompletne, proszę więc bez większych zahamowań wieszać psy tudzież innych przedstawicieli fauny. Albo flory. Co kto lubi.

Czytaj dalej »