Będzieje

„Będzieje” to lemowe określenie na dzieje, które dopiero się będą działy. Innymi słowy, historia przyszlości.

Niniejszy pastisz miał być utrzymany w klimacie tego wpisu, ale oczywiście temat się wyrwał spod kontroli i wyszło to, co wyszło.

Zapraszam do lektury.

***

We wtorkowym wieczornym wydaniu Wieczornego Wydania Wtorkowych Wiadomości Wieczornych wita Was Waldemar Wawryński.

Rynek smartfonów osiągnął w tym roku 250% nasycenia, co oznacza, że każdy mieszkaniec Ziemi nosi ze sobą dwa i pół smartfona. Nie do końca rozumiem, po co Eskimosowi pół smartfona, skoro ma jeszcze dwa, ale jestem tylko dziennikarzem. Kwestie naukowe pozostawmy naukowcom.

Firmie Sampple udało się w końcu dopracować aplikację DoNotBump, która jest domyślnie instalowana w każdym smartfonie tej firmy. Jak powszechnie wiadomo masowe używanie smartfonów przez pieszych w dużych aglomeracjach prowadzi do coraz częstszych kolizji. Na ogół są one niegroźne, ale bywa, że dochodzi do eskalacji. Na przykład wczoraj przy wejściu do berlińskiego metra, kiedy biegnący na pociąg Karl Ruhe wpadł na stojącego na peronie Jessiego Gunthera, ich smartfony stuknęły się. W efekcie, zamiast zapłacić za wynajem mieszkania, Jessi niechcący przelał siedem tysięcy euro na konto Karla, który w tym czasie, nieświadom niczego, siedział już wygodnie w wagonie. Sprawę wyjaśniono, ale sami państwo widzicie, jakiego typu niebezpieczeństwa czają się przy nieostrożnym korzystaniu ze smartfonów.

Panaceum na te bolączki ma być właśnie aplikacja DoNotBump, która analizuje na bieżąco prędkości i położenia wszystkich smartfonów w okolicy i informuje użytkownika przyjaznymi powiadomieniami o ewentualnych zagrożeniach ze strony innych spacerujących.

Prawdziwym przełomem okazuje się być wersja płatna aplikacji. Tutaj mamy do czynienia z aktywnym wymijaniem przeszkód bez potrzeby odrywania oczu od ekranu. Jak bowiem wiemy, przeniesienie wzroku poza ekran może być bardzo niebezpieczne w skutkach – syndrom odstawienia pojawia się średnio w okolicach trzeciej sekundy, a po minucie potrzebna jest już interwencja lekarska. Dlatego właśnie, aby zapobiec zagrożeniu, firma Sampple postawiła wszystko na jedną kartę i wspólnie z Glaxxxxo opracowali unikalną technologię Aktywnego Wymijania. Za jedyne sto pięćdziesiąt tysięcy euro użytkownik trafia do autoryzowanej kliniki Sampple-Glaxxxxo, gdzie pod czujnym okiem chirurga przechodzi upgrade błędnika. Operacja polega na zamianie przychłonki na nienewtonowski nanofluid sprzężony z miniaturowym odbiornikiem Bluetooth. Od tej pory możliwe jest korygowanie kierunku marszu użytkownika przez aplikację, bez konieczności odrywania wzroku od ekranu. W efekcie kolizje z innymi użytkownikami smartfonów są wyeliminowane praktycznie w stu procentach (aplikację z powodzeniem testowano na dużych przejściach dla pieszych w Pekinie, w godzinach szczytu), i to bez świadomej ingerencji użytkownika, który może w tym czasie bez przeszkód oglądać śmieszne koty.

Najpoważniejszym skutkiem ubocznym, nad którego usunięciem firma aktualnie pracuje, są sporadyczne nudności oraz ataki torsji, dotykające mniej więcej 10-15% użytkowników DoNotBump. Wynika to z faktu, że podczas manewru wymijania błędnik wysyła do mózgu informacje niezgodne z tym, co rejestrują oczy (niestety, poza śmiesznymi kotami, oczy użytkownika rejestrują wciąż elementy świata rzeczywistego), co powoduje wyżej wymienione dolegliwości. Jako środek tymczasowy firma Sampple zaleca używanie wkładek zapachowych neutralizujących zapach wymiocin (wkładki dostępne na stronie producenta w cenie €19.99 za paczkę) oraz używanie rzygoodpornych etui do smartfonów. Od anonimowego informatora wiemy jednak, że prace nad usunięciem problemu są już bardzo zaawansowane, w najbliższej przyszłości należy więc spodziewać się znacznego zmniejszenia ilości przypadków spontanicznego wymiotowania. Szczegóły rozwiązania nie są jeszcze znane, jednak – jak pamiętamy – firma Glaxxxxo zainwestowała niedawno siedemnaście miliardów dolarów w rozwój technologii okulistycznych, należy się więc prawdopodobnie spodziewać kolejnego chirurgicznego majstersztyku.

!!!DONIESIENIE Z OSTATNIEJ CHWILI!!!. Hakerzy związani z grupą Hattakk ogłosili, że zdekodowali klucz szyfrujący modułu bluetooth w nowych błędnikach Sampple-Glaxxxxo i grożą wypuszczeniem wirusa wywołującego natychmiastowy taniec Świętego Wita. Sampple dementują rzekome doniesienia, argumentując, że komunikacja w ich rozwiązaniach jest technicznie niemożliwa do złamania.

Czas na wiadomości sportowe…

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Będzieje"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Motylek (nie posiadajacy ANI JEDNEGO smartfona...)
Gość

O matko, alez sie ubawilam!
Gdybys tak wypuscil wersje po angielsku, niebawem opedzic bys sie nie mogl od petentow z kontraktami w zebach.

Magda Wilk
Gość

„swiązani” w ostatnim akapicie, to było zamierzone, czy palec omsknął się na klawiszach? 😉
Świetny artykuł. Chciałabym przeczytać te wiadomości sportowe. Ciekawi mnie, jakie dyscypliny można uprawiać z nosem w smartfonie i zmodyfikowanym błędnikiem? 😛

wpDiscuz