Długi Kosmos – jeszcze nie recenzja

Pisałem niedawno o “Długiej utopii” i użyłem tam – naiwnie – sformułowania “końcówka serii”.

Tymczasem, jak to często bywa, seria wcale nie kończy się na części czwartej. Dosłownie chwilę temu wyszła piąta część “Długiej Ziemi”, pod wiele mówiącym tytułem “Długi Kosmos”. Jak na razie tylko po angielsku, ale jestem przekonany, że PeWuC spręży swoje… sprężacze, czy co tam tłumacze sprężają w takich sytuacjach – i że przełoży knigę na lechicki.

Ze wstępnych recenzji i opisów wiadomo już, że znów będzie się Działo. Tym razem na wszechświatową skalę.

Z szerokim uśmiechem ustawiam “Długi Kosmos” na końcu Długiej Kolejki Książek czekających na mą lekturę – i wracam na zmywak.

Hurra!


Zapisz się
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
2016/06/06 18:49

No nie wiem. Jak śpiewali kiedyś klasycy “Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym”. Co będzie potem? Długi multiwszechświat?

Jacek
Reply to  xpil
2016/06/06 20:27

Oczywiście, że czytałem. Dlatego ośmielam się obawiać kolejnych części. Zwłaszcza, że Mistrz już nie żyje.

Jacek
Reply to  Jacek
2016/06/06 21:53

Z tym się zgadzam. Doświadczenie jednak uczy, że ciągnięcie serii na siłę nie kończy się dla niej dobrze. Pomijając Świat Dysku, który mógłby się ciągnąć i ciągnąć. Kolejna część jest. Widziałeś?

5000lib
2016/06/07 01:05

Właście to co zniechęcało mnie to lektury książek fantasy, to seeeerie z podtytułem: “Końca nie widać”. Nie mylić z: “końca nie czytać”.

8
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x