Moja trucizna codzienna: Literaki

Literaki: która wersja lepsza?

 

Kurnik.pl to jedna z ciekawszych (i bardziej zaawansowanych) platform do gier planszowych on-line, o czym zresztą już wspominałem na tym blogu kilka razy:

Tutaj i tutaj i jeszcze tutaj, i tutaj też. O, a to skąd się wzięło? I to. I jeszcze to
Uffff

Moją ulubioną grą na Kurniku są oczywiście Literaki, bo lubię anagramować. Niestety od jakiegoś czasu opuściłem gościnne kurnikowe mury na rzecz smartfonowej aplikacji o tej samej nazwie: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.ququplay.literaki&hl=pl

Literaki na smartfona to gra niezależna od Kurnika, zrobiona przez całkiem inną ekipę. Ale reguły są mniej więcej takie same, plansza też prawie identyczna.

Sama gra właściwa (czyli obsługa planszy, liter itd.) jest moim zdaniem zrobiona odrobinę gorzej od oryginału. A mimo to z jakiejś tajemniczej przyczyny wolę te natywne androidowe Literaki od wersji oryginalnej.

Nie do końca potrafię zrozumieć, dlaczego.

Rzućmy okiem na podstawowe różnice między Literakami androidowymi i kurnikowymi:

  • Plansza: na Kurniku środkowe pole ma kolor czerwony (a więc aż 15 pkt za wyłożenie tam czerwonej litery w pierwszym ruchu). A na Androidzie – nie.
  • Sprawdzanie słówek: Kurnik umożliwia układanie słów nieistniejących; przeciwnik może zakwestionować słowo (i wygrać lub stracić kolejkę w zależności od tego, czy słowo jest faktycznie „lewe” czy jednak nie). To jest moim zdaniem jedna z głównych wad wersji na Androida, która zmienia grę kompletnie. Nie da się „złapać” przeciwnika na rzeczy typu „yggdrasill”, „lekaż”, „stup” czy „aćarja”. Jedyna „zaleta” takiej automatyzacji jest taka, że mamy mniejsze szanse wkurzyć przeciwnika i oberwać wiązką ujów i urew. Z drugiej strony wkurzanie przeciwnika trudnymi słówkami to ważny element strategii 😉
  • Wykładanie liter na planszę: na Kurniku można sobie ustawić litery na stojaku w pożądanej kolejności, a następnie klikać w planszę w kolejne pola – litery będą wykładane na kliknięte pola w kolejności ułożonej na stojaku. W wersji na Androida takiej opcji niestety nie ma i trzeba pracowicie przenosić litery paluchem.
  • Możliwość rozgrywania kilku partii równocześnie: na Kurniku się nie da, siedzimy przy jednym stole na raz i koniec. A na Androidzie jak najbardziej, możemy grać z tyloma przeciwnikami na raz, z iloma mamy ochotę. Ba, możemy nawet grać kilka równoległych partii z tym samym przeciwnikiem, przy różnych stołach.
  • Czas na grę: na Kurniku maksymalny czas to 20 minut na każdego gracza. A w wersji androidowej mamy od 15 do 60 minut w wersji szybkiej lub trzy dni na ruch (nie na partię!) w wersji klasycznej. Dzięki tak wydłużonemu czasowi gry można grać wtedy, kiedy mamy na to czas, nie będąc poganianym przez bezlitosny zegarek. Myślę, że właśnie ten tryb gry trzydniowej sprawia, że wolę Literaki na Androida. W przypadku Kurnika muszę sobie zarezerwować między 15 a 30 minut wolnego czasu na każdą grę. To wbrew pozorom wcale nie jest takie proste. A na Androidzie wystarczy minuta czy dwie raz na kilka godzin.

Podsumowując: Literaki to fajna gra, niezależnie od platformy 😉

Poniżej galeria obrazków z gry.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz