Pi mal Pflaumen

Nie znam niemieckiego. Pochodzę z kraju sąsiadującego z Niemcami, ale jakoś nigdy nie było dobrej okazji, żeby się tym językiem zainteresować.

Albo inaczej: była, ale w niewłaściwym czasie. Przytrafiło mi się swego czasu na studiach w Wojskowej Akademii Technicznej uczęszczać przez trzy miesiące na końcówkę ostatniego semestru języka niemieckiego. Ponieważ jednak nikt nie brał tych zajęć na serio, a także, ponieważ były to zaledwie trzy miesiące, może po godzinie tygodniowo, za wiele stamtąd nie wyniosłem, poza słabą trójką w indeksie.

Niemiecki nie podoba mi się za bardzo, bo ma – przynajmniej w moich uszach – brzmienie właściwe dla treserów cięższej zwierzyny. Kojarzy się z kątami prostymi, baczność-spocznij oraz ogólnie rozumianą musztrą. Kompletne przeciwieństwo takiego na przykład rosyjskiego czy francuskiego…

Niemniej jednak zostawię tytuł dzisiejszego wpisu w oryginale, albowiem stamtąd (tzn. z Niemiec) pochodzi gra, o której dziś króciutko napiszę po tym zdecydowanie zbyt długim wstępie.

Króciutko, bo gry jeszcze nie ma 😉 Jest w planach, będzie można ją kupić już niedługo, póki co tylko się o niej plotkuje w kuluarach planszówkowej blogerii.

Ja się do planszówkowej blogerii nie zaliczam, ale mam tam swoją wtyczkę…

Chcę o tej grze napisać głównie ze względu na polskie tłumaczenie. Otóż niemiecką nazwę Pi mal Pflaumen („Pi razy śliwki”) przetłumaczono na polski jako: „Gra ze śliwką na okładce i liczbą Pi w tle”.

Nazwa trochę jakby przydługa, ale jeżeli przyjrzymy się pudełku…

pi-mal-pflaumen-pl

… to faktycznie zauważymy na nim rysunek śliwki, a w tle cyfry Pi. Osobiście bardzo mi taki rodzaj humoru odpowiada 😉

Podobno w grze są dwie postaci: jedną z nich jest jakaś słynna pani botanik (niestety, nie pamiętam w tej chwili nazwiska, a jestem zbyt leniwy, żeby zasięgnąć porady wujka Gugla, chociaż pewnie zajęłoby mi to mniej czasu, niż napisanie tego zdania), a drugą Jego Matematyczność Leonard Euler, czyli jedna z najważniejszych postaci w historii matematyki. Podobno jedyny porównywalnie „płodny” naukowo matematyk, jakiego widział świat, to Paul Erdős, który nawiasem mówiąc też jest regularnym gościem na tym blogu, ale ja nie o tym teraz chciałem.

Zaraz, o czym ja…

A, właśnie. Podobno Euler udowodnił tyle różnych ważnych matematycznych twierdzeń, a także wprowadził tyle współcześnie używanych operatorów, terminów i elementów notacji matematycznej, że gdyby to wszystko uczciwie ponazywać, okazałoby się, że większość elementów współczesnej matematyki powinna nosić jego nazwisko 😉

Wracając zaś do gry – poczekajmy jeszcze parę tygodni, góra miesięcy, i zobaczmy, co to za cudo jest.

Tymczasem – dobranoc.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Pi mal Pflaumen"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Bart
Gość

W grze akurat postaci jest jak na lekarstwo – raptem jeden pies (w dwóch wersjach) 🙂
Pani botanik i Euler stanowią tylko tło tematyczne do gry. Na dodatek podobno byli spokrewnieni.

wpDiscuz