Mondo

W czasie naszego przedostatniego pobytu w Polsce dostaliśmy od znajomych w prezencie grę planszową. Znajomi są maniakami planszówek (a konkretniej mówiąc, niektórzy z nich są maniakami, a reszta płynie z prądem…) i grają w różne różności często gęsto. Będąc u nich graliśmy na przykład w Świat Dysku: Ankh-Morpork (gra żywcem przeniesiona z pratchettowych stronic) i ubaw był po pachy. A w prezencie dostaliśmy Mondo.

Mondo przeleżało następnie w naszej szafie kilka miesięcy, aż wreszcie wczoraj postanowiliśmy spróbować.

Pierwsza runda („uczebna”) poszła raczej średnio. Dziecko się prawie rozpłakało, bo trzeba było szybko myśleć i zanim zrobiła jedną czwartą planszy, rodzice mieli już prawie całość.

Druga runda poszła ciut lepiej, daliśmy dziecku małe fory, żeby wyrównać szanse.

W trzeciej rundzie trzeba było dziecku zabrać fory, bo szło jej już całkiem nieźle.

Czwartą rundę córa wygrała 😉

Gra okazała się – wbrew początkowemu wrażeniu – bardzo fajnie pokumana, nieliniowa i wymagająca sporego skupienia a także refleksu. W odróżnieniu od większości planszówek, w Mondo nie gra się turami (i nie chodzi mi o Bos primigenius tylko o rundy), gra toczy się w czasie rzeczywistym. Każdy ma swoją planszę świata i buduje swój świat dobierając płytki ze wspólnej puli. Trzeba się wykazać refleksem i szybkością, bo ktoś może nam zabrać upatrzoną płytkę zanim zdążymy ją zagrać na swojej planszy (ponadto, na każdą rundę jest tylko siedem minut). Trzeba też kombinować, żeby utworzony świat był na koniec każdej rundy wart jak najwięcej punktów dodatnich i jak najmniej ujemnych.

Szczegółów dotyczących reguł gry opisywał nie będę, bo mi się nie chce. Jak ktoś chce, niech sobie poszuka w necie. Powiem tylko tyle, że Mondo jest grą mocno nieliniową i ciężko wypracować jakąś konkretną strategię wygrywającą (przynajmniej po rozegraniu kilku pierwszych partii).

A tutaj zdjęcie z naszej wczorajszej rozgrywki:

Mondo

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz