Długi weekend to dobry weekend

Ostatni weekend był bardzo intensywny. Zaproszony jakiś czas temu kolega z Polski zdecydował się – ku mej słabo ukrywanej zgrozie 🙂 – przyjąć zaproszenie i w piątek późnym wieczorem zwalił nam się na chatę wraz…

Pi mal Pflaumen

Nie znam niemieckiego. Pochodzę z kraju sąsiadującego z Niemcami, ale jakoś nigdy nie było dobrej okazji, żeby się tym językiem zainteresować. Albo inaczej: była, ale w niewłaściwym czasie. Przytrafiło mi się swego czasu na studiach…

Hej! To moja ryba!

Zauważyłem, że gros wpisów z ostatnich kilku dni dotyczy albo Juniora i jego ostatnich przygód (żarcie, spanie, wydalanie), albo technicznych szczegółów bloga. Nic dla „normalnych” zjadaczy bitów, żądnych ciekawostek ze świata albo przynajmniej czegoś niebędącego…

Can’t Stop

Tym razem króciutka recenzja interesującej gry planszowej, na którą namówił mnie niedawno znajomy maniak gier planszowych. Chodzi o grę „Can’t Stop” – czyli po naszemu „Nie zatrzymuj się” (albo raczej „Nie wolno się zatrzymywać”, ale…

Planszówka bez planszy

Jeżeli ktoś sądzi, że niemożliwe jest istnienie gry planszowej bez planszy, to… zasadniczo ma rację. Wszystko zależy od tego jak szeroko (lub wąsko) zdefiniujemy pojęcie „gra planszowa”.