Pędzące ślimaki: szybka recenzja planszówki dla dzieci

xpil - 2018/07/17 - Recenzje /Recenzje gier /

„Pędzące ślimaki” to planszówka dla dzieci, mocno kojarząca się z recenzowanymi tu kiedyś „Pędzącymi żółwiami„.

Gra jest bardzo polska, ponieważ my, Słowianie, mamy pędzenie wbudowane w samą osnowę genotypu, ale o tym może kiedy indziej.

W „Ślimakach” jest na pierwszy rzut oka bardzo podobnie jak w „Żółwiach”. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że tutaj zwycięzcą jest gracz, który na koniec gry zdobędzie maksimum punktów, a nie ten, który pierwszy dopędzi do mety.

W odróżnieniu od większości innych gier planszowych, gdzie każdy z graczy ma swój kolor figur, tutaj wszyscy gracze grają wszystkimi ślimakami, każdorazowo wybierając ślimaka do ruchu w sposób gwarantujący jak najwięcej punktów.

Nie chce mi się teraz opowiadać szczegółowo zasad gry – można je znaleźć w stu innych miejscach w Sieci – zamiast tego napiszę tylko tyle, że gra jest bardzo nieliniowa (wbrew temu, jak wygląda plansza), że punktów przybywa bardzo pomalutku (na ogół jeden, dwa, czasem trzy na ruch), że ślimaki mogą spychać inne ślimaki ze swoich pól, o ile nie stoją na grzybku, że w każdej rundzie rzuca się inną liczbą kostek, że kostki mają maksymalnie pięć oczek (szósta ścianka ma narysowanego ślimaka zamiast szóstki), wreszcie, że gra wciąga o wiele mniej, niż pozostałe dwie niedawno tu opisywane. Aczkolwiek mogę sobie wyobrazić reakcję graczy małoletnich, takich w okolicach 6-7 lat- w ich przypadku każda runda może być równie fascynująca jak finały mistrzostw świata w {tu wpisać nazwę jakiejś popularnej gry}, a poza tym doskonale ćwiczy gruczoł numeryczny, tak mocno niedorozwinięty wśród współczesnej młodzieży.

Wydaje mi się, że gdyby poszczuć współczesnego nastolatka Dróbką-Szymańskim, spierdzielałby w tempie zdecydowanie nieślimaczym 😉

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Rzast Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rzast
Gość
Rzast

Mam, z siedmioletnim synem gram, w końcu załapuje taktykę ale jakoś tak wypada, że na początku ma zawsze „wylosowaną” kartę niebiesko-czerwoną 😉

%d bloggers like this: