Wreszcie tom drugi

Po lekturze pierwszego tomu trylogii Reynoldsa miałem (mimo przesuper-hiper-giga-trans-cis-mnóstwo-wypas recenzji) ambiwalentne odczucia: z jednej strony książka faktycznie niesamowita, pełna oryginalności i porządnie napisanej akcji SF. Z drugiej – nie byłem tak do końca przekonany, czy jestem gotów na kolejny tom. No bo mam przecież jakąś tam pojemność tego swojego niby-móżdżku, a ta trylogia jest napisana z takim rozmachem, że jakbym ją już miał w całości przeczytać, mogłaby mi się nie zmieścić. I bym potem kretyńsko wyglądał, z wystającymi w tę i we w tę kawałkami fabuły. Głupio by się było w pracy pokazać, czy, bo ja wiem, u znajomych.

W międzyczasie przeczytałem „The Humans„, „Toy Wars” i już się miałem zabierać za „Żółwia Przypomnianego”, ale zauważyłem kątem swego kaprawego oka, że drugi tom Reynoldsa jakby się do mnie uśmiechał z szafki nocnej.

Podjąłem więc męską decyzję: a niech se wystaje. Niech się śmieją. Nie znają się na literaturze, ich strata. Co mi tam.

Póki co jestem po pierwszych piętnastu stronach drugiego tomu i muszę przyznać, że Reynolds jednak ma klasę. Nie żaden świerzop, nie żadne opisy przyrody, tylko od razu z grubej rury. Aż się chce dowiedzieć, co będzie dalej. Na razie powiązanie z poprzednim tomem jest raczej luźne, nie rozpoznaję żadnego bohatera, acz z przyjemnością skonsto… skontasto… skonstawa…

Szlag.

S k o n s t a t o w a ł e m, że klimat jest nadal ten sam, wydarzenia historyczne pokrywają się jako tako z tym, co zapamiętałem z poprzedniego tomu, i nawet technologie się zgadzają, pi x oko.

Tak więc przez najbliższych kilka dni (optymistycznie patrząc, bo jak znam życie, zejdzie mi z miesiąc…) żadnych recenzji literatury nie będzie, bo drugie tomiszcze ma coś z 650 stron, a taki gigant jak już człowieka wessie, to różnie może być.

Ot, co.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz