RecenzjeRecenzje książekRK 2017

Shawshank

Z okazji swoich 9 urodzin Audioteka opuściła ostatnio ceny ponad dwóch tysięcy książek.

W ramach łapania okazji nabyłem „Skazanych na Shawshank” – dziś króciutka recenzja.

Książka nie różni się aż tak bardzo od filmu (który oglądałem chyba ze trzy razy), a najbardziej zaskakuje jej skromna objętość. Większość „standardowych” audiobooków to okolice -nastu godzin, czasem dwanaście, czasem piętnaście, różnie. A „Skazani…” mają zaledwie cztery godziny i dwadzieścia minut. W wersji papierowej książka ma ponoć około stu stron, więc faktycznie – szału nie ma. Ledwie się człowiek rozpędzi, a tu już meta.

W zasadzie – taka książkowa pchełka.

Aż się nie chce wierzyć, że na jej podstawie nakręcono prawie dwuipółgodzinny film.

Wracając do audiobooka, moim zdaniem – warto! Zbigniew Zapasiewicz jako lektor jest bezbłędny. Lekko „byle jaki” styl czytania przeszkadza tylko przez pierwszych kilka akapitów; potem okazuje się, że pasuje do tej powieści jak ulał.

Tym razem nie opowiem o fabule, bo po pierwsze mi się nie chce, a po drugie jest to tak znana pozycja (głównie dzięki ekranizacji), że szkoda strzępić klawisze po próżnicy.

W moim prywatnym rankingu daję książce 8.5/10, co jak na powieść nienależącą do gatunku SF jest wynikiem całkiem, całkiem.

Show More

xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Shawshank"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
5000lib
Gość

A kiedy Audioteka obchodzi urodziny?

Andrzej
Gość

Zazwyczaj książki Kinga są o niebo lepsze od ich wersji filmowych. W tym wypadku jest odwrotnie. Film rewelacyjny, książka co najwyżej poprawna.