Bez celu

Z pisaniem bloga jest tak, że albo się wie, o czym się będzie pisało – ma się w głowie taki jakby szkielet fabularny, który trzeba, jak by to pieszczotliw...

Znów ta sama plansza

Dziś króciutka recenzja gry, którą odkryłem całkiem niedawno, a która wessała mnie całkiem. Na szczęście na krótko, bo gra jest typu “przejdź wszystkie pl...

Pomysły, pomysły

Konstypacja konstypacją, ale jednak coś tam pomalutku czytam. Brnę przez “Revelation Space” Reynoldsa. Nie, wróć. “Brnę” to niewłaściwe ...

Paradoks Fermiego

Ostatnio było o paradoksie geometrycznym, dziś pora na kosmiczny. Jeżeli ktoś się zastanawia, jaki jest sens życia, to prawdopodobnnie robi wielki błąd. Życie p...

Bohater – kulisy

Opowiadanko “Bohater”, które niedawno opublikowałem na łamach niniejszej namiastki pseudobloga, jest kolejnym z serii opowiadań ukazujących naszą ws...

Cuda się zdarzają

Jak wszyscy doskonale wiedzą, współczesna fizyka rozróżnia cztery podstawowe rodzaje oddziaływań: słabe, silne, elektromagnetyczne oraz grawitacyjne. Spośród ni...

A jednak Wiedźmin

Niedawno zamieściłem na łamach niniejszej namiastki bloga ankietę, w której poprosiłem Czytelników, aby wybrali kolejną książkę, którą mam przeczytać, jak już s...

Przerwania przerywane

Dość dawno temu (ponad cztery lata, jak dobrze policzyć) pisałem o tym, jak różne współczesne “przeszkadzacze” prowadzą do degradacji wydajnościowej...

Muzyczno-matematycznie

Firma Steinway wyprodukowała swój sześćsettysięczny fortepian. Dla nieobeznanych z tematem: firma Steinway od lat jest uznawana za najbardziej prestiżowego prod...

Wyzywająca jedenastka

Zostałem niedawno [z]wyz[y]wany od blogerów. Wyzw[isko]anie przyjmuję z dumą i pokorą. Rękawicę rzuconą podnoszę. Tym razem chodzi (jak to zwykle w takich przyp...

77777

Jestem numerykiem. Oczywiście od czasu do czasu próbuję sobie wmawiać, że wcale nie, ale przecież jestem. To widać na pierwszy rzut oka. Nie ma się co oszukiwać...

Zonk!

Gra jest stara jak telewizja. Wybieram jedną z trzech bramek, licząc, że właśnie w niej jest auto. W tym momencie prowadzący, zamiast odkryć wybraną bramkę, pro...

Recenzja już była

Dziś nietypowo, wracamy do gry, o której już kiedyś pisałem, czyli Dixit. Ostatnio kiedy grałem w Dixit, robiłem to za pomocą kart od Tajemniczego Domostwa, inn...

Kolejno odlicz

Na blogu, który regularnie czytuję, pojawił się niedawno wpis o literkach alfabetu. Każda litera jest potraktowana z należytą jej uwagą i rewerencją. Całkiem fa...

1000

Moje trzy ostatnie wpisy na blogu dotyczyły telefonów alarmowych na straż pożarną, policję i pogotowie. Jeżeli któryś z moich Czytelników zastanawiał się, skąd ...