Sępy

Rynek pracy w Irlandii to burzliwe zjawisko. Miewa okresy ciszy (głównie w okolicach końca / początku roku), obfituje również w rozmaite turbulencje. Jako że zmieniałem tu już pracę kilkakrotnie (i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić to ponownie, jak będzie po temu dobra przyczyna i/lub okazja), siłą rzeczy zbudowałem sporą sieć kontaktów wśród firm rekrutacyjnych oraz kolegów z branży – i z zainteresowaniem śledzę co się dzieje.

Niedawno mojemu obecnemu pracodawcy przytrafiła się niemiła przygoda; w efekcie stracili sporo klientów, było dużo szumu medialnego; jak to zwykle przy takich okazjach bywa Internet zaczął wrzeć od niedomówień i plotek. Rekruterzy, czujni na tego typu wydarzenia, natychmiast rzucili się do boju licząc na to, że pracownicy firmy, wystraszeni obecną sytuacją, łatwiej dadzą się zwerbować.

W efekcie, znacznie zwiększyła się ilość ludzi wychodzących „na papierosa”, szczególnie wśród niepalących 😉 Wiadomo, że nikt nie będzie rozmawiał z rekruterem przy kolegach, więc każdy szuka jakiegoś spokojnego miejsca gdzie może w miarę dyskretnie porozmawiać. Jednak przez ostatnich parę tygodni znalezienie takiego miejsca graniczy z niemożliwością bo wszędzie ktoś akurat stoi z komórką przy uchu i rozmawia lekko ściszonym głosem.

Prawda jest również taka, że końcem końców stosunkowo niewiele osób daje się zwerbować jako że firma – wbrew pozorom – ma się całkiem nieźle, płaci pensje na czas i nadal prężnie się rozwija. Jednak dzięki tej całej sytuacji każdy teraz trzyma rękę na pulsie, на всякий случай. Nasuwa mi się porównanie do garnka z wodą, pod którym ktoś włączył palnik – lekko bulgocze, czasem coś wyskoczy, ale całość trwa w stanie dynamicznej równowagi.

A czemu „sępy”? No cóż, tak mi się teraz skojarzyło z pracownikami agencji rekrutacyjnych – w końcu oni żyją głównie z prowizji od każdej zwerbowanej głowy i polują na każdą okazję.

Au revoir!

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz