Prezentów książkowych ciąg dalszy

W ostatni piątek moja lepsza Połówka dostała awizo. Zdziwiła się bardzo, cóż też takiego mogło przyjść, co się nie zmieściło do naszej (niemałej bądź co bądź) skrzynki pocztowej. Dziś rano wstaliśmy więc pół godzinki wcześniej i udaliśmy się na pocztę.

I co się okazało?

Ano, okazało się, że to Magda Witkiewicz uraczyła moją Żonkę kolejnym swoim pisarskim dziełem. Znaczy się, babska literatura, a konkretnie “Opowieść niewiernej”. To już trzecia (po “Milaczku” i “Pannach roztropnych”) książka Magdy na naszych półkach – wszystkie trzy mają imienne, odręcznie nabazgrane dedykacje, co pozwoli nam zarobić gruby szmal za kilka lat, kiedy to Magda zostanie narodowym Wieszczem, zdeklasuje całą konkurencję, a książki z jej odręcznym pismem będą schodzić u kolekcjonerów po milion złotych za sztukę 😉

Zobaczywszy uradowaną minę mej Małży próbowałem udawać, że o niczym nie wiem, ale oczywiście przejrzała mnie od razu na wylot, bo kiepski ze mnie konspirator i można ze mnie czytać jak z otwartej księgi.

Cieszę się na taki wysyp książek – wczoraj Lem, dziś Witkiewicz… Czy ktoś jeszcze zamierza mnie obdarzyć jakimiś książkami w najbliższym czasie? Mam jeszcze trochę miejsca pod zlewem…


Zapisz się
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
8
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x