Edward wiecznie żywy

Kim był tytułowy Edward?

Domyśl się z tekstu poniżej 🙂

Kilka miesięcy temu umówiliśmy się na wizytę do szpitala w celu przejrzenia Młodemu cynaderek. Zaraz po urodzeniu okazało się, że Młody ma w nerkach ciut za dużo płynu, w jednej na górnej granicy bezpieczeństwa, a w drugiej nawet ciut powyżej – a to zawsze niesie ze sobą ryzyko późniejszych chorób, dlatego jeszcze na porodówce poradzono nam, żebyśmy od czasu do czasu kontrolowali Młodemu nereczki.

Czytaj dalej >>Edward wiecznie żywy

L-Shirt

Jakiś czas temu przytrafiło mi się założyć sobie konto na forum Lem.pl. Niestety, od samego początku dręczyły mnie tam rozmaite kłopoty techniczne. Najpierw w ogóle nie szło aktywować konta, więc sobie odpuściłem. Po kilku miesiącach, kiedy już właściwie zapomniałem o sprawie, dostałem od adminów email z przeprosinami i z informacją, że moje konto jest już aktywne. Faktycznie, było, ale bez możliwości wykonywania jakichkolwiek akcji. Nawet do własnego profilu nie miałem dostępu.

Czytaj dalej >>L-Shirt

Irlandzkie strusie, wielbłądy i lamy

Mieszkając w kraju sarkazmu, deszczu, owiec i koniczyny warto sobie czasami odświeżyć znajomość z innymi przedstawicielami fauny.

Niedawno wybraliśmy się więc całą rodzinką do Kildare Farm Foods, gdzie oprócz jazdy kolejką (na samym początku) oraz zjedzenia całkiem smacznego acz nieprzyzwoicie drogiego obiadu (na samym końcu) mieliśmy też okazję zapoznać się bliżej z…

Czytaj dalej >>Irlandzkie strusie, wielbłądy i lamy

Remontujemy Świątynię

Czas: całkiem niedawno, weekend.
Miejsce: w domu.
Akcja: niewąska…

A było tak:

Dawno, dawno temu zachciało nam się wyprowadzić na wieś. Dublin to wprawdzie też taka większa wieś, przynajmniej jeśli chodzi o zabudowę, ale jednak prawie 2 miliony mieszkańców to nie w kij dmuchał. Dlatego w okolicach lutego wynieśliśmy się z wsi wielkomiejskiej na wieś małomiasteczkową, do domku. A w zasadzie bliźniaka.

Czytaj dalej >>Remontujemy Świątynię