Niechciane reklamy

Kilka lat temu narzekałem tutaj (nie po raz pierwszy zresztą i jak się za chwilę okaże – nie ostatni) na skomplikowane biurokratyczne procedury, którymi polscy obywatele poddawani są w rozmaitych instytucjach bez żadnej wyraźnej przyczyny….

Problem plecakowy

Jakiś czas temu zachciało nam się nowego ogródka. Wezwaliśmy więc ekipę, która wśród zgiełku i hałasu najpierw wykopała starą trawę i mnóstwo gruzu (zdumiewające, ile śmiecia można znaleźć we własnym ogródku jak się trochę zagłębi…

Aktywnie z rana

Doszedłem do wniosku, że przez to siedzenie w domu strasznie mało się ruszam. Normalnie przynajmniej raz, dwa razy w tygodniu miałem spacer z domu na dworzec kolejowy (i z powrotem), czyli prawie godzina dreptania. W…