Samo życie

Co mi się przytrafiło, co zobaczyłem.

Edward wiecznie żywy

Kim był tytułowy Edward? Domyśl się z tekstu poniżej 🙂 Kilka miesięcy temu umówiliśmy się na wizytę do szpitala w celu przejrzenia Młodemu cynaderek. Zaraz po urodzeniu okazało się, że Młody ma w nerkach ciut za dużo płynu, w jednej na górnej granicy bezpieczeństwa, a w drugiej nawet ciut powyżej …

Read More »

Cuda się zdarzają, czyli frontem do klienta

Przydarzyło mi się niedawno dopuścić do pęknięcia obudowy jednej z lamp mojego Srebrnego Szerszenia. Jakim cudem, pytacie? Żadnym cudem. Po prostu zarówno autko jak też słupek płotka otaczającego posesję jeszcze nie zdążyły opanować tajników osmozy.

Read More »

Irlandzkie strusie, wielbłądy i lamy

Mieszkając w kraju sarkazmu, deszczu, owiec i koniczyny warto sobie czasami odświeżyć znajomość z innymi przedstawicielami fauny. Niedawno wybraliśmy się więc całą rodzinką do Kildare Farm Foods, gdzie oprócz jazdy kolejką (na samym początku) oraz zjedzenia całkiem smacznego acz nieprzyzwoicie drogiego obiadu (na samym końcu) mieliśmy też okazję zapoznać się …

Read More »