Niechciane reklamy

Kilka lat temu narzekałem tutaj (nie po raz pierwszy zresztą i jak się za chwilę okaże – nie ostatni) na skomplikowane biurokratyczne procedury, którymi p...

Problem plecakowy

Jakiś czas temu zachciało nam się nowego ogródka. Wezwaliśmy więc ekipę, która wśród zgiełku i hałasu najpierw wykopała starą trawę i mnóstwo gruzu (zdumiewając...