Jujka

Lubię kabarety, ale nie przepadam za piosenką kabaretową. Skecze, gagi – proszę bardzo, ale te śpiewane kawałki występów zawsze wzbudzają me lekkie ziewanie.

Acz są wyjątki.

Jednym z takich wyjątków jest średnio znany szerszemu ogółowi słupski kabaret DKD, którego jestem gorącym fanem. Nawet przydarzyło mi się kiedyś dostać od nich w prezencie płytę o podstępnym tytule „Kupić czy nie kupić?” Płyta jest przezabawna, większości utworów można słuchać na okrągło.

A zwłaszcza tego o pięknej dziewczynie. Piosenka grana na prostą nutę, na dwie gitary i dwa męskie wokale, wchodzi w ucho i buduje nastrój od pierwszego do ostatniego wersu.

Niestety, nie udało mi się nigdzie znaleźć wersji audio, więc dziś trzeba się będzie zadowolić samym tekstem. Jeżeli jednak komuś się spodoba, proszę spróbować upolować płytę we własnym zakresie.

No to lecimy:

Stoi przed szkołą dziewczyna śliczna
Piękna, powabna, fotogeniczna
Makijaż, biodro i biuścik trójka
Nie namalowałby takiej Jujka.

Wyjęła zapałki z gracją, leciutko
Potarła o draskę i płomień buchnął
Zaczęła powoli: wdech, potem wydech,
Pomiędzy nimi maleńki przydech

Już dym się sączy z jej ust jak z komina
To nasza dziewczyna palić zaczyna
I drugi, i trzeci i czwarty – strach
Nie widać, jakby stanęła w mgłach

Już cera jej blednie, już palą się włosy
A ona wciąż pali papierosy
I rzęzi jej w płucach, i w gardle ją drapie
A ona za nową paczkę się łapie

I kurzy, i kopci dosłownie jak TIR
Kolejny papieros wciąga ją w wir
A teraz tak jakby to było mało
Wyciąga z torebki kubańskie cygaro

I tak się zaciąga, że żar czuje w płucach
Na chwilę osłabła, na moment przykuca
Lecz nagle, jak muchę pożera nam ważka,
Tak w dłoni dziewczyny pojwia się flaszka

Odkręca, zasysa wypija trzy łyki
i znowu powraca do dawnej praktyki
I znów jej nie widać, choć jest, o, się rusza
I flaszkę w tym czasie do czysta osusza

Prostuje się, rzuca, pozycji swej szuka
Lecz znaleźć w tym stanie niełatwa to sztuka
Nareszcie skończyła, stanęła jak wryta
Jak smok napalona, napita i syta

Nabrała powietrza, chuchnęła siarczyście
Aż w koło z drzew wszystkich pospadały liście
Sprawdziła makijaż, klepnęła fryzurę
I krokiem radosnym poszła
Na maturę…

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz