Tag Archives: praca

Otwarta przestrzeń biurowa

Ktoś, kto wymyślił, że otwarta przestrzeń biurowa to doskonały pomysł, powinien za karę mieszkać przez pięć lat w otwartej przestrzeni mieszkalnej. Teoretycznie wszystko pięknie: otwarta przestrzeń oznacza łatwiejszy dostęp do innych ludzi, w razie gdyby trzeba było do kogoś podejść, coś wyjaśnić i tak dalej. Jest bardziej bezpośrednio. Otwarte przestrzenie …

Read More »

Uroki Wiedzącego

Pieniądze szczęścia nie dają, ale ich brak potrafi srodze dokuczyć. Jak mówi stare powiedzenie, lepiej płakać w nowym Mercedesie, niż śmiać się w starej lepiance. Akurat z tym ostatnim się tak do końca nie zgadzam, ale coś jest na rzeczy, nieprawdaż. Poza tym tak się tylko mówi. Kto mówi? Oni, …

Read More »

Panic mode: on

Panika została nam zaprogramowana w nieskończonych iteracjach ewolucyjnego procesu jako mechanizm obronny. Ot, zjawia się coś wielkiego, co chce nas zeżreć - w normalnych warunkach zostalibyśmy zeżarci w trymiga, ale dzięki panice dostajemy nagle zastrzyk adrenaliny, rośnie nam odporność na ból, szybciej biegamy, wyżej skaczemy i - ogólnie rzecz ujmując …

Read More »

Od czapy

Z pierwa trzy uśmiechłe Monstra wespół Krzyżakiem zwarte, a z Piórkoblaszakiem z Prawey, a Dzyndzelkiem z Lewey. Wnet Lelija kręta, a za Leliją Dziewięć w Koronie nawzajem Wybiórczey. Zatem trzy Supły sprzężone, zacnie zakręcone. A popod niemi Garżdągiew bystra, trójkolista, z chwęgiem nyzanym.

Read More »

Ogłoszenie o pracę - ktoś chętny?

W związku ze zbliżającą się abdykacją obecnego papieża, Donegal Dollop opublikował dziś ten oto artykuł, który (nieudolnie) tłumaczę na polski, w razie gdyby któryś z moich trzech Czytelników poszukiwał aktualnie pracy. Wymagania są dość wysokie, ale może warto spróbować? Dalszych szczegółów proszę szukać na Donegal Dollop

Read More »

Cichosza

Cisza dziś i pustka w gwarnym zazwyczaj biurze. Wszyscy tłumnie się urwali oglądać jakieś euro czy coś. Ponieważ nie ma tam szachów, snookera ani Scrabble (tm), uznałem imprezkę za niegodną mojej uwagi i przez to, jak głupi, zostałem dziś na zmywaku samojeden. Całkiem jak Ijon Tichy w ostatnim akapicie "Tragedii …

Read More »

Wsady Bazyla

Chwalę się zazwyczaj, że jestem bardzo doświadczonym Bazylem (jak zwykłem określać ludków parających się bazami danych), jednak prawda jest taka, że poważnymi bazami zajmuję się może od czterech-pięciu lat, nie dłużej. Przez poważną bazę rozumiem bazę, której nawet powieka nie drgnie przy słuchaniu kawału o zdechłym koniu. Nie zaszkodzi, jeżeli …

Read More »

Jeszcze o pracy

Tym razem krótka pogadanka na temat różnicy między różnymi formami zatrudnienia w Irlandii. Niby nic nowego, sporo materiałów na ten temat można znaleźć w necie - ale inna rzecz suche przepisy a inna - indywidualne doświadczenie.

Read More »

Własna firma

Wspominałem niedawno, że wady i zalety biurokracji zostały najwyraźniej rozdzielone geograficznie: wady do Polski, zalety do Irlandii. Dziś króciutko o tym, jak założyłem firmę na Zielonej Wyspie (chciałoby się dopisać "... i co z tego wynikło", ale to napiszę kiedy indziej, jak już coś z tego wyniknie).

Read More »

Hej ho! Hej ho!

Dziś będzie o szukaniu pracy na Zielonej Wyspie. Słowem wstępu: 1. Siłą rzeczy, ponieważ pracuję od zawsze w IT, wpis ten będzie sprofilowany pod kątem szukania pracy za klawiaturą. Niektóre informacje jednak mogą okazać się przydatne uniwersalnie 2. Piszę to trochę w formie poradnika, bo mi tak wygodniej. Jak się …

Read More »