Homo Zasapiens

Jak niedawno wspomniałem, zaopatrzyliśmy się ostatnio w spacerownik, którego (póki co!) używamy na co dzień żeby się regularnie spocić, zaśmiardnąć i zasapać.

Ponieważ moja kondycja fizyczna w skali dziesięciostopniowej mieści się gdzieś w okolicach minus siedmiu, na początek – żeby się nie zniechęcić – zacząłem od krótkich czasów i dystansów. Ot, 5-8 minut, nie więcej niż półtora kilometra dziennie.

Wczoraj jednak przeszedłem samego siebie i z tępym uporem tuptałem mimo uporczywego bólu mięśni, przez okrągłe 28 minut. Jak już spłynąłem z tego żelastwa, miałem puls w okolicach 110 ppm (standardowo około 75) a odległościomierz pokazywał ciut ponad 7 kilometrów, co daje średnią prędkość około 14 kilometrów na godzinę. Hm. Nie zawsze można wierzyć wynikom pomiarów 😉 W każdym razie wypociłem chyba z pół litra, lało się ze mnie rzęsiście.

Dziś rano wstałem z lekkim tylko bólem mięśni łydek; wieczorem zamierzam przetuptać kolejnych 7 kilometrów. Tym bardziej, że już bez rumcajsowej brody, więc powinno być ciut lżej (i bardziej areo… aeromi… aerydona… bardziej opływowo).

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Homo Zasapiens"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
butter
Gość

Panie Dulski, kup sobie jeszcze przewodnik po Dublinie i zamieszczaj sprawozdania z wędrówek.
Btw: czy Twoje ustrojstwo ma wbudowany losowo włączany tryb 'ucieczka przed złym owczarkiem' [nagły zryw do 30km/h ;D]?

admin
Gość

Nie, ale czasem dla odpoczynku włączam manualny tryb "ucieczka przed dziewięćdziesięciosiedmioletnim starcem uzbrojonym w natkę pietruszki".

B
Gość

Jaka jest przewaga takiego urządzenia nad zwykłym wyjściem z domu i spacerowaniu w sposób tradycyjny? :O

agnieszka_sto
Gość

Nie trzeba wychodzic z domu. :))))

admin
Gość

Kurdę, to na zewnątrz też można chodzić? No patrz, w życiu bym na to nie wpadł 😉

A tak na poważnie, jak się wraca z pracy po szóstej, dzień w dzień, na zewnątrz zimno albo ciemno, albo pada, to się człowiekowi nie chce wyjść do spożywczaka sto metrów od domu – a co dopiero na jakieś dłuższe spacery ganiać.

Malina
Gość

ale chyba uzupełniłeś te pół litra?!? 😀
à propos tego pół litra i tępego tupania.. czy jak tak przechodzisz sam siebie to recytujesz sobie dla podtrzymania się na duchu i nogach ten wiersz Andrzeja Waligórskiego, który cytujesz 21.01.2012? ;]

wpDiscuz