Szcze pienie

Syn mi się urodził ponad trzy miesiące temu, ale dopiero wczoraj dostał swoją pierwszą szczepionkę. Najpierw długo czekaliśmy na termin, bo kolejki długie.

Jeszcze nie, ale już prawie

W ostatni weekend mój nienarodzony (jeszcze) syn zrobił nam trochę zamieszania. Otóż w trakcie standardowej wizyty u polskiej pani dochtór, takiej co to się gówniarza ogląda przez specjalne ultradźwiękowe okienko, waży się go i mierzy,…

W szponach irlandzkiej służby zdrowia

Wczoraj zdarzyło nam się odbyć wycieczkę do NMH celem przeglądu brzuszka mojej od ponad pięciu miesięcy ciężarnej Żonki. Wizytę mieliśmy umówioną na dziewiątą rano; za dziesięć dziewiąta zameldowaliśmy się na recepcji, dostaliśmy pokaźny stos makulatury,…

Przesrane

Pendragon napisał dziś na swoim blogu jak to udało mu się wygrać w sądzie i uniknąć zapłacenia mandatu. Sędzia, o dziwo, wykazał się być człowiekiem, i stwierdził, że ciągła linia swoją drogą, a parkowanie na…

Wiarusy i wirusy

Wiarusy, bo się już gnieździmy w tym zakątku świata prawie siedem lat. A wirusy, bo mimo tego gnieżdżenia, w dalszym ciągu każdej zimy dajemy się napocząć jakimś drobnoustrojom, dzięki czemu kichamy, prychamy, kaszlemy, gorączkujemy, czyli…

Lapisuj, a do wesela się zagoi

Urodziłem się w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych zeszłego stulecia. Nie dość, że miałem solidnie wklęśniętą jedną stronę czaszki (lekarze sugerowali wywalenie mnie do kosza z odpadami szpitalnymi, bo szanse na przeżycie były ich zdaniem zerowe),…

Niezły kit

Wczoraj spędziliśmy pół dnia na gotowaniu, smażeniu i pieczeniu. W wyniku uzyskaliśmy dwa ciasta owocowe (jedno jagodowe i jedno truskawkowe), siedem szaszłyków i trochę babeczek (zwanych w lokalnym mieszanym narzeczu muffinkami).

Mądry po szkodzie

Od czasu ostatniego włamania (które, nawiasem mówiąc, było czwartym włamaniem w naszym bloku w ciągu ostatnich osiemnastu miesięcy) sąsiedzi zaczęli masowo wstawiać bardziej pancerne zamki. W efekcie przez większość weekendu dało się słyszeć stukot i…

Homo Zasapiens

Jak niedawno wspomniałem, zaopatrzyliśmy się ostatnio w spacerownik, którego (póki co!) używamy na co dzień żeby się regularnie spocić, zaśmiardnąć i zasapać.

Starość nie radość

Stare powiedzenie mówi, że w rękach dobrego fachowca każdy, nawet najbardziej zaawansowany technologicznie sprzęt do treningów zamienia się prędzej czy później w wieszak na ciuchy.

Bidulka

Wczoraj o wpół do piątej dostaliśmy od teściów telefon, że dziecko nam się rozchorzało srodze, że ją brzuch boli i to mocno. Niewiele myśląc urwaliśmy się z hut, fabryk i zmywaków, i chwilę później byliśmy…