Pożyjemy

Wróciłem dziś od wracza płucologa. Wracz płucolog poczytał obowiązkową lekturę przesłaną mu przez mojego GP, wysłuchał mojej historii, zmierzył mi ciśnienie, potem długo i cierpliwie wsłuchiwał się w różne miejsca na moim torsie gladiatora (z przodu i z tyłu), kazał mi też dmuchać w taką rurkę z ustnikiem, wreszcie wydał werdykt: pacjent będzie żył.

Werdykt szczegółowy jest taki, że po wyleczeniu niedawnego zapalenia oskrzeli dostałem mocnego podrażnienia dróg oddechowych, i to zarówno górnych jak i dolnych. Efekt jest taki, że powietrze wędrujące przez moje płuca „łaskocze” te wszystkie rurki i się z tego robi kaszel.

Rozwiązanie numer jeden: przestać oddychać. Wariant tani i zapewniający 100% skuteczności, jednak jest pewien szkopuł; otóż w niektórych przypadkach może się to skończyć zejściem pacjenta z tego padołu.

Rozwiązanie numer dwa: zaaplikować odpowiednią chemię tudzież fizykę. A więc, jakieś piguły (45 piguł w dwa tygodnie), jakiś inhalator (dwa inhalnięcia dziennie przez miesiąc), dbać o siebie, siedzieć w ciepłym i czekać aż się poprawi.

Koszt całej imprezki: około €300 (plus stracone pół dniówki bo trzeba było wziąć wolne z pracy, ot uroki pracowania we własnej firmie).

Panu dochtorowi na tyle się musiałem spodobać, że chce mnie widzieć raz jeszcze za dwa tygodnie. Zrobią mi wówczas fotkę płuc, do tego jakieś szczegółowe testy oddychania i zobaczymy co dalej.

Człowiek jest stary, kiedy na lekarzy wydaje więcej niż na przyjemności. Mi jeszcze trochę brakuje, ale już coraz mniej…

Na zakończenie dziś słowa piosenki Czerwonego Tulipana pod tytułem „Wysięki z cewki”. Można posłuchać na Tyrurce, o tutaj:

Czerwony Tulipan: Wysięki z cewki

Jeśli masz sztuczną szczękę
Nie dyskutuj sztuczną szczęką tak zawzięcie
Dla żołądka taka szczęka to prawdziwa jest udręka,
Gdy w dyskusji połkniesz sztuczną…
Gdy w dyskusji połkniesz sztuczną…
Gdy w dyskusji połkniesz sztuczną szczękę.

(Siostro?)

Ja-papapa-papa, ja-papapa-papa
Ja-papapa-papa, ja-papapa-papa

Jeśli masz szklane oko
Trzymaj się najlepiej z boku
Takie oko trudno kupić
Mogłoby się czasem rozbić
Lepiej mieć choć szklane jednak oko
Aha

Jeśli masz wszczepione płuca,
A organizm nie odrzuca
Nie ciesz się przedwcześnie,
Bo odrzuci nerkę.

Jeśli masz nowotwór (raka)
Nie trzeba od razu płakać.
Osobiście wolę raka
Niźli schizofrenii atak.
Więc wybieraj:
rak
czy atak
rak czy atak
rak czy atak tak tak tak tak tak tak tak

Jeśli masz wysięki z cewki,
Wiedz: to nie przelewki,
Znaczy jest niedobrze.
Szykuj się na pogrzeb!

Mam wysięki z cewki, straszne i okrutne
I bolesne i swędzące mam wysięki z cewki.
Aj jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj

Ale co to znaczy?
Kto mi wytłumaczy?
Ale co to znaczy?
Ale co to znaczy?
Aj jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj

Znaczy żeś nieczysty
AIDS lub syfilisty
Jeśli masz te rzeczy
Nie będziemy leczyć
Nie będziemy leczyć
Nie będziemy leczyć.

Za piosenkę dziękujemy
Zdrowia, szczęścia winszujemy.

Ale jeżeli masz wylew
Wpadnij choć na chwilę
My ci zaraz znowu nalejemy
Ale jeżeli masz wylew
Wpadnij choć na chwilę
My ci zaraz znowu nalejemy
Ale jeżeli masz wylew
Wpadnij choć na chwilę
My ci zaraz znowu nalejemy!

Aaaaaa….

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Pożyjemy"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
kasiapg
Gość

tak, tu jak nie ma ubezpieczenia, to mozna paść trupem na widok rachunków medycznych. Albo czekając na wizytę u specjalisty. Ja się powoli uczę jak to, może nie omijać, ale obsługiwać (ten system znaczy).

wpDiscuz