Othello

W jedym ze swoich wpisów wspominam o Othello, grze, w którą czasem grywam na Kurnik.pl. Ponieważ niedawno udało mi się dorwać Othello w wersji planszowej, zachciało mi się o tym teraz napisać.

Gra jest bardzo prosta do opanowania – przypuszczam, że liczbę reguł dałoby się policzyć na palcach jednej ręki pijanego drwala. Oprócz prostych reguł (dzięki którym już po jednej „próbnej” partii człowiek jest w stanie grać tak jakby grał w to całe życie) gra ma jeszcze dwie ważne cechy:

1. Ilość możliwych sposobów rozegrania partii jest kosmicznie wielka (może nie tak duża jak w szachach czy w go, ale prawie) co sprawia, że gra się nie nudzi (a jak się nudzi to tylko na chwilę). Mówimy o ilości możliwych rozgrywek rzędu 10000000000000000000000000000000000000000000000000000000000.
2. Pomimo prostych reguł, nauka gry w Othello zajmuje całe życie, ponieważ – podobnie jak w Go – proste reguły nie oznaczają bynajmniej, że gra jest banalna. Wręcz przeciwnie: każdą partię da się zagrać lepiej niż się ją zagrało 😉

Dla tych co znają Othello: dalszy ciąg tego wpisu opowiada o regułach gry, więc tradycyjny współczynnik nudności tego bloga, równy w przybliżeniu 270 kz/h (kiloziewów na godzinę) należy teraz przemnożyć przez ochnaście.

Gra toczy się na kwadratowej planszy 8 x 8 pól. Pola są jednakowego koloru. Są też lekko wklęsłe (wyjątkiem jest wersja online, w której wklęsłość pól jest opcjonalna i wymaga bardzo specyficznego monitora).
W grze bierze udział dwóch graczy. Albo dwoje. Ewentualnie dwie gracze. Graczynie. Graczki? Tak czy siak, nie da się w to grać samemu. Albo raczej: da się, ale frajda jest mniejsza bo człowiek zawsze przegra. I wygra.
Gra się zestawem 64 kamieni (pionków, dysków, jak zwał tak zwał). Kamienie są dwukolorowe: białe z jednej strony, czarne z drugiej.
Przed rozpoczęciem rozgrywki każdy z graczy wybiera sobie kolor. Kolor można wybrać dowolnie, ważne jest jednak, żeby był on różny od koloru wybranego przez przeciwnika. Przykład: Kowalski gra z Malinowskim. Malinowski wybrał białe. Kowalski w tym momencie może wybrać dowolny kolor inny niż białe. W naszym przypadku wybiera czarne, bo taki ma kaprys.
Początkowe ustawienie jest takie, że cała plansza jest pusta, z wyjątkiem czterech środkowych pól (środkowy kwadrat 2×2 pola), na których to polach układamy dwa białe kamienie i dwa czarne. Naprzemiennie, tak, żeby dwa pola z białymi kamieniami stykały się narożnikami ze sobą, oraz brzegami z dwoma polami z czarnymi kamieniami. Natomiast pola z czarnymi kamieniami – niespodzianka – stykają się ze sobą narożnikami, a brzegami z polami z białymi kamieniami. W ten sposób da się skutecznie skomplikować każdy opis.
Następnie gracze zaczynają wykonywać ruchy, począwszy od czarnego. Tzn. grającego czarnymi.
Ruch polega na dostawieniu kamienia w swoim kolorze na planszę w taki sposób, żeby „otoczyć” piony przeciwnika stojące w jednej linii.

Małe wyjaśnienie: na ogół pod pojęciem „otoczyć” rozumiemy sytuację, w której grupa obiektów zostaje okrążona z każdej strony przez grupę innych obiektów. W przypadku Othello jadnakowoż, otaczanie odbywa się zawsze w jednym wymiarze. A więc mówimy, że linia kamieni w jednym kolorze jest otoczona przez kamienie w innym kolorze, jeżeli na jej końcach znajdują się kamienie w innym kolorze.

OK, a więc gracz kładzie swój kamień w taki sposób, żeby otoczyć linię (lub kilka linii) kamieni przeciwnika. Otoczone kamienie zmieniają kolor na dowolny inny kolor (do wyboru jest, niestety, tylko jeden inny kolor, mianowicie kolor kamieni gracza, który właśnie wykonał ruch).

Gracze wykonują ruchy na przemian. Jeżeli jeden z graczy nie może wykonać ruchu (ponieważ nie ma możliwości otoczenia przynajmniej jednego kamienia przeciwnika), traci kolejkę. Jeżeli obydwaj gracze nie mogą wykonać ruchu (bo nie ma możliwości otoczenia kamieni przeciwnika, albo po prostu skończyły się pola na planszy), gra kończy się. Wygrywa gracz, który w momencie zakończenia gry ma więcej kamieni. Jeżeli obydwaj gracze mają tą samą liczbę kamieni, gra kończy się remisem.

Przeczytałem sobie ten akapit powyżej i szczerze mówiąc gówno z niego zrozumiałem 😉 A gram w Othello od postawówki.

Ale może Czytelnik coś z tego zrozumie i mi wyjaśni 😉 A w razie kłopotów można zawsze zajrzeć na Wiki: http://en.wikipedia.org/wiki/Reversi

(przy okazji: Reversi to inna nazwa tej samej gry – mi się osobiście bardziej podoba Othello, ale Reversi jest, zdaje się, bardziej oficjalna)

No i to by było na tyle. Dalej pozostaje już tylko wyjąć planszę, rozłożyć kamienie i grać do upadłego 😉

Zapraszam na www.kurnik.pl gdzie można za darmo pograć w Othello. A także w różne inne gry, o czym już też pisałem.

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Othello"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
agnieszka_sto
Gość

Nie gralam co prawda, ale walczylam…

Walczylam i przegralam (teraz jasno to widze).
To element zycia, wiec nie mam zalu.

Zal mi jednak bardzo, ze o mnie nikt nie zawalczyl. Niechby nawet przegral (mniej lub bardziej szlachetnie)…

"… Jezeli obydwaj gracze nie moga wykonac ruchu gra konczy sie…"

Z zielonego wzgorza

valdie68
Gość

10×10^57 😉

Agnieszko, nigdy nie mów nigdy 😉

agnieszka_sto
Gość

Co ma byc, to bedzie.:)

Zdarza sie, ze czlowiek nie gra, a wygrywa…
Wtedy poczta lub na maila dostaje zawiadomienie o szczesciu. 🙂

Stefek
Gość

No i przypomniał mi kolega szanowny jeden z moich ulubionych cytatow z Barei:
– Otella widziałeś?
– Gdzie?! Gdzie?!
– To nie widziałeś…
– Skąd wiesz?! Skąd wiesz?!

A reversi jak najbardziej popieram.

wpDiscuz