Instynkt gracza

Jako że natura nie znosi próżni, na miejsce wyniesionego niedawno (z przygodami!) łóżka natychmiast przypałętało się kilkanaście bezpańskich kartonów. Prawdopodobnie z Ikei. Próbowaliśmy znaleźć właściciela, ale bezskutecznie. Przygarnęliśmy więc paczuszki, zaopiekowaliśmy się nimi i ustawiliśmy grzecznie pod ścianą w pustym pokoju. Stały tam sobie i cierpliwie czekały, aż je ktoś litościwie poskręca.

Ponieważ nie znoszę takich widoków i serce mi się zawsze kraje na widok stadka nieposkręcanych, a czasem wręcz nierozpakowanych kartonów z Ikei, zabraliśmy się z moją sympatyczną Małżą do rozpakowywania szarych, smutnych prostopadłościanów.

Zaczęliśmy od największego. Rychło okazało się, że to szafa, brzęcząca bezradnie śrubkami i kątownikami. Powyciągaliśmy te wszystkie klamoty na zewnątrz pudełka, położyliśmy skrzydła szafy obok siebie na podłodze, po czym zabrałem się za rozbebeszanie woreczka ze śrubkami. Szło mi niesporo, więc podrzuciłem woreczek Małżowinie, która chwilowo była w posiadaniu ostrego przedmiotu typu śrubokręt (zwany tu i ówdzie dla niepoznaki wkrętakiem).

A konkretnie, zamiast tym woreczkiem rzucać, pchnąłem go lekkim ślizgiem po leżącym na podłodze skrzydle szafy.

Woreczek dojechał do końca i – zgodnie z odwiecznymi regułami grawitacji – ześlignął się z krawędzi skrzydła na znajdującą się półtora centymetra niżej podłogę.

Spojrzeliśy sobie z Małżowiną w oczy, i już Wiedzieliśmy. Nawiązała się znana nić porozumienia.

Gra nazywa się Ślizgnij Śrubki Po Szafie. Do gry potrzebna jest dwójka graczy. Gra odbywa się na planszy złożonej ze skrzydła nieposkręcanej szafy z Ikei, o wysokości 201 centymetrów.

Warto wspomnieć, że w wersji olimpijskiej używa się szaf dłuższych, 240-centymetrowych. Wyczynowcy natomiast używają wielu szaf, połączonych łańcuchowo. Istnieje też wersja dla maluszków, z szafką nocną i pluszowym woreczkiem z plastikowymi śrubkami.

Celem gry jest ślizgnięcie woreczka ze śrubkami w stronę przeciwnika w taki sposób, aby zatrzymał się on (woreczek, nie przeciwnik) jak najbliżej krawędzi skrzydła, znajdującej się po stronie przeciwnika.

Za każde ślizgnięcie przyznaje się punkty. Ilość punktów zależna jest od odległości woreczka od krawędzi, wyrażonej w dziurkach do mocowania półek. Jeżeli woreczek zatrzyma się w odległości pięciu lub więcej dziurek do mocowania półek, punktów nie przyznaje się. Za cztery dziurki do mocowania półek dostaje się jeden punkt, za trzy dziurki do mocowania półek – dwa punkty, za dwie dziurki do mocowania półek – cztery punkty, wreszcie jeżeli woreczek zatrzyma się w odległości jednej dziurki do mocowania półek od końcowej krawędzi, gracz ślizgający otrzymuje osiem punktów. Jeżeli woreczek (lub jego część) zatrzyma się poza końcową krawędzią, punktów nie przyznaje się.

Gracze wykonują ruchy na przemian.

Gra kończy się, gdy:

1. Jeden z graczy osiągnie / przekroczy sto punktów
lub
2. Jeden z graczy trzy razy pod rząd uzyska osiem punktów
lub
3. Jeden z graczy rzuci w drugiego śrubokrętem krzyżakowym
lub (bardzo rzadka sytuacja)
4. Gra znudzi się jednemu z graczy. W tej sytuacji znudzony gracz ma obowiązek otwarcia woreczka ze śrubkami śrubokrętem krzyżakowym, którym w następnej partii nie wolno mu już rzucać w przeciwnika.

Zwycięża gracz, który po zakończeniu gry uzyska większą od przeciwnika liczbę punktów. W przypadku remisu zwycięzcą jest gracz bez śrubokręta w oku. Jeżeli żaden z graczy nie ma śrubokręta w oku, gracze rzucają w siebie śrubokrętami. W przypadku gdy obydwaj gracze mają śrubokręty w oczach, wyłonienie zwycięzcy schodzi na drugi plan.

Wniosek: niepotrzebny xbox żeby się dobrze bawić 🙂

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Instynkt gracza"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
SlaveckM
Gość

Mam nadzieję, że nie przyjdzie Wam montować olimpijskich toalet ver. Sochi beta 🙂

SlaveckM
Gość

choć w kilka gier można by w takiej toalecie zagrać 😀

ulinka
Gość

Wariaci 🙂

Butter
Gość
Romek
Gość

Taki curling tylko bez lodu – to się przynajmniej wy… przewrócić znaczy nie można 😀

A tak swoją drogą: czego to człowiek się nie podejmie byleby tylko właściwej roboty nie zrobić…

Romek
Gość

Taką grę mi dziś podrzucili 🙂 Lubisz takie matematyczne wyzwania to między jedną a drugą falą brudnych talerzy obejrzyj.
http://gabrielecirulli.github.io/2048/

wpDiscuz