Prima Aprilis, A.D. 2015

Jak być może co poniektórzy Czytelnicy kojarzą, w zeszłym roku, mniej więcej o tej samej porze, opisywałem żart primaaprilisowy, który mój kolega zrobił swojej żonie, a który – mało brakowało – skończyłby się rozwodem. Więcej szczegółów tutaj: http://xpil.eu/geniusz-zla/

Dziś opiszę tegoroczny żart primaaprilisowy tego samego kolegi. Tym razem na cel upatrzył sobie sąsiada.

A było tak: wgrał na palec USB plik JPG przedstawiający pęknięcie ekranu – w taki sposób, że otwarcie go w trybie pełnoekranowym sprawiało wrażenie, jakby ekran faktycznie był pęknięty. Następnie udał się do sąsiadki, której mąż był akurat w pracy i zaproponował jej zrobienie mężowi kawału. Sąsiadka się chętnie zgodziła, kolega umieścił więc flaszkę USB w telewizorze i wyświetlił owo pęknięcie. Sąsiadka następnie pstryknęła fotkę i wysłała mężowi zrozpaczonego MMS-a, że dziecko się bawiło piłką, piłka walnęła w ekran i teraz ekran wygląda o, tak – i nic nie działa, nie daje się przeglądać kanałów itd.

Kawał zadziałał aż za dobrze. Mąż wrócił z pracy błyskawicznie.

Z wieeeelkim kartonem.

No bo co, skoro się telewizor popsuł, trzeba kupić nowy, c’nie?

Na szczęście nie było problemu ze zwróceniem oryginalnie zapakowanego nowego telewizora, więc końcem końców nic się nikomu nie stało. Ot, zabawna historyjka do zapchania nudnego Blogusława…


Liczba słów w tym wpisie: 266

Sprawdź też

Problem plecakowy

Jakiś czas temu zachciało nam się nowego ogródka. Wezwaliśmy więc ekipę, która wśród zgiełku i …

Aktywnie z rana

Doszedłem do wniosku, że przez to siedzenie w domu strasznie mało się ruszam. Normalnie przynajmniej …

Zapisz się
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
3
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x