Zbieramy owoce

In Samo życie by xpil6 Comments

Wczorajszy dzień wpisał się złotymi literami w naszą rodzinną historyję. Otóż, po niezliczonych popołudniach prób, tłumaczeń, próśb, gróźb i frustracji, nasza córa wreszcie załapała jak łączyć literki w słowa. Po czym z dumą przeczytała nam od razu dwa akapity z Falskiego – o Ali, która ma Asa, o latającej w pobliżu osie, o dwóch lalach i tak dalej. Słuchaliśmy jej ze wzruszeniem, a także z pewnym zdumieniem, normalnym dla rodziców za każdym razem kiedy ich dziecko przeskoczy pewien trudny próg.

Hm, ciekawe kiedy będę mógł zacząć podsuwać jej Lema… Kolega zaczął córę faszerować Dziennikami Gwiazdowymi w okolicach bodajże dziesiątego roku życia (strzał w dziesiątkę!), więc mam jeszcze ze cztery lata.

Ha!

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Zbieramy owoce"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kasia
Gość

wow, elementarz Falskiego.. pamiętam! Masz go tutaj???

Slav
Gość
Panie kolego, elementarz Falskiego, jakkolwiek to na nim nauczyły sie czytac pierdyliardy Polaków, jest dziś niepoprawny politycznie 🙂 Zamiast afroamerykanina lub afroafrykanina występywa tam bowiem, o zgrozo, Murzyn lub co gorsza Czarny (czarną ma skórę ten nasz koleżka) To skandal jest i rasizm! 😀 Tak nie wolno dzisiaj 😉 W dalszym ciągu czytanki jest nawet mowa o wybielaniu tego biedaka. Wiadomo, że jeden słynny afroamerykanin (Pierwszy Na Świecie Piosenkarz Rozpadający Się Jeszcze Za Życia) się wybielał, ale sam się wybielał z własnej woli a nie przez jakichś żydo- i murzyno- o pardon, afroamerykano żerców z Polski. BTW sam się nauczyłem… Więcej »
wpDiscuz