Ekologika

Jeden z moich znajomych przeprowadził niedawno interesujący test. Poprosił mianowicie wszystkich znanych sobie „zielonych” (czyli zwolenników ekologicznych rozwiązań) o wzięcie udziału w małym eksperymencie.

Bierzemy dwie żarówki. Jedna starego typu, „tradycyjna”, z pręcikiem wolframowym itd., a druga nowoczesna, ekologiczna, energooszczędna, żywotna.

Nastęnie bierzemy dwa moździerze (nie takie do strzelania tylko kuchenne) i solidnie rozgniatamy w nich te żarówki. Każdą w osobnym moździerzu.

Potem zalewamy moździerze wodą, mieszamy i czekamy chwilę.

Następnie cedzimy całość przez filtr do kawy, do dwóch osobnych szklanek.

Ekolog ma wypić szklankę po żarówce „ekologicznej”, a ten mój znajomy po takiej „normalnej”.

Jakoś nikt się nie kwapi z podjęciem wyzwania…

Jacyś zieloni wśród moich czytelników? 😉

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Ekologika"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
przemas
Gość

Hehe – no ja też bym nie wypił 😉
Zielonym nie jestem ale o "eko" się otarłem 😉

ethanak
Gość

To tak jak z ekologicznymi trojebusami czy tramwajami. Owszem, nie dymią… tylko co robi ta elektrownia pod miastem?

B
Gość

Pozwolę się nie zgodzić, w żarówki zainwestowałem około 50 euro parę lat temu i wymieniłem wszystko jak leci w całym domu a było to ładnych parę lat temu – zarówki dalej świecą już w nowym domu – bo oczywiście przy przeprowadzce wszystkie wziąłem ze sobą 🙂
Niemniej punkt o utylizacji i jej kosztach bardzo trafny …

wpDiscuz