Sen 9: Snajper

In Sny by xpil0 Comments

Wchodzimy całą ekipą do sklepu z bronią. Wybieram karabin snajperski i paczkę najlepszej amunicji. Płacę, wychodzimy.

***

Jedziemy przez wyschnięty, szaro-żółty krajobraz. Proszę kierowcę, żeby zatrzymał się na chwilę. Ustawiam karabin na dachu jeepa. Pokazuję ludziom dwa samoloty i pytam w który strzelić. Ktoś odpowiada pytaniem, czy dam radę trafić obydwa. Kiwam twierdząco głową.

***

Dalmierz pokazuje 4 kilometry do jednego samolotu i 7 kilometrów do drugiego. Do pierwszego strzału wybieram ten dalszy. Celownik ma kształt Jumbo-Jeta, takiego z dziecięcej naklejki, z krótkimi skrzydełkami i pękatym kadłubem. Muszę wycelować tak, żeby ten Jumbo-Jet pokrył cel. Udaje mi się, lekko pociągam za spust.

***

Jestem pociskiem. Lecę przez kilka sekund, napawam się gorącym i gęstym jak smoła powietrzem. W połowie drogi widzę, że samolot leci trochę za szybko więc dokonuję drobnej korekty trajektorii i dwie sekundy potem trafiam w spód kadłuba, w zawias klapy przedziału transportowego.

***

O drugim celu kompletnie zapominam. Siedzę na dachu jeepa i z zapartym tchem obserwuję samolot. Trafiłem czy nie trafiłem? Z samolotu coś wypada, po chwili widać wyraźnie, że to biały campervan. Auto spada tuż obok nas z hukiem, koła zaryte w piachu, pogięte blachy. Z kabiny wychodzi zaspany kierowca, patrzy na nas ze zdumieniem.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz