166666666, 2777777

Sto sześćdziesiąt sześć milionów, sześćset sześćdziesiąt sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt sześć. Czyli jedynka i osiem szóstek.

Trzy córki – rozwiązanie zagadki

Do zagadki podeszło troje Czytelników; Lilith podała poprawne rozwiązanie (można sprawdzić w komentarzach jak ktoś nie wierzy). Niemniej jednak i tak wrzucę rozwiązanie tutaj – a nuż ktoś nie czytuje komentarzy? 😉 Po pierwsze zauważmy,…

Uroki irlandzkiej pogody

Jak mówi stare irlandzkie powiedzenie, jeżeli nie widać gór, to znaczy, że pada, a jeżeli góry widać, to znaczy, że będzie padać. Albo, jak mawia mój szwagier, “dawno nie padało, pojutrze będzie dwa dni…” Wpisy…

Subiektywny obiektywizm

Od wczesnych lat młodzieńczych staram się wszem wobec i każdemu z osobna szczycić swoim obiektywizmem oraz umiłowaniem do faktów. Zamiast opierać się na przesądach, rzeczach zasłyszanych, plotkach lub zabobonach (ewentualnie przedbobonach – temat bobonów omówiłem…

Długa Utopia na horyzoncie

W ramach utrzymywania starych kontaktów wybrałem się dziś na lunch z kolegą z byłej pracy. Ponieważ “robimy” na podobnych zmywakach, wspólnych tematów do rozmowy było mnóstwo. Na szczęście kucharze i kelnerzy strasznie się guzdrali, więc…

Długi Mars jednak fajny!

Jeżeli  ktoś jeszcze pamięta moją nie-recenzję książki “Długi Mars”, kojrzy być może, że zdecydowałem się nie pisać recenzji, bo książki nie doczytałem do końca. Tamto dotyczyło oryginału. Ostatnio jednak dorwałem – dzięki Księgarni Renatka –…

Coś wisi w powietrzu

Wizja lokalna wykazała, że zawinił – jak to zwykle bywa – człowiek. Ale zacznijmy od początku. Kilka dni temu zauważyliśmy, że w schowku… Schowek to pomieszczenie z założenia mające służyć jako skrzyżowanie garderoby z, dajmy…

Hau, hau, hau, hau!

Jak już kiedyś pisałem, za młodu przytrafiło mi się kilka razy odwiedzić festiwal Olsztyńskie Noce Bluesowe, gdzie – na ogół – nocowałem w hotelu “Wysoka Brama” (bardzo fajne miejsce – w zasadzie jedyny hotel w…

Bez celu

Z pisaniem bloga jest tak, że albo się wie, o czym się będzie pisało – ma się w głowie taki jakby szkielet fabularny, który trzeba, jak by to pieszczotliwie ujął stryj Zenon, opierdolić mięchem fleksyjno-składniowym,…

Paradoks Fermiego

Ostatnio było o paradoksie geometrycznym, dziś pora na kosmiczny. Jeżeli ktoś się zastanawia, jaki jest sens życia, to prawdopodobnnie robi wielki błąd. Życie po prostu jest i należy – w miarę możliwości – czerpać zeń…