166666666, 2777777 2016/08/31

Sto sześćdziesiąt sześć milionów, sześćset sześćdziesiąt sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt sześć. Czyli jedynka i osiem szóstek.

Trzy córki – rozwiązanie zagadki 2016/05/09

Do zagadki podeszło troje Czytelników; Lilith podała poprawne rozwiązanie (można sprawdzić w komentarzach jak ktoś nie wierzy). Niemniej jednak i tak wrzucę rozwiązanie tutaj – a nuż ktoś nie czytuje komentarzy? 😉 Po pierwsze zauważmy, że najmłodsza córka musi mieć nie więcej, niż trzy lata. Bo gdyby miała cztery, to nawet gdyby były trojaczkami, iloczyn […]

Uroki irlandzkiej pogody 2016/04/13

Jak mówi stare irlandzkie powiedzenie, jeżeli nie widać gór, to znaczy, że pada, a jeżeli góry widać, to znaczy, że będzie padać. Albo, jak mawia mój szwagier, „dawno nie padało, pojutrze będzie dwa dni…” Wpisy o pogodzie są nudne – no bo ileż można, nieprawdaż. Tym bardziej, że mieszkając w Irlandii w zasadzie nie widzę […]

Subiektywny obiektywizm 2016/04/06

Od wczesnych lat młodzieńczych staram się wszem wobec i każdemu z osobna szczycić swoim obiektywizmem oraz umiłowaniem do faktów. Zamiast opierać się na przesądach, rzeczach zasłyszanych, plotkach lub zabobonach (ewentualnie przedbobonach – temat bobonów omówiłem dość szczegółowo tutaj), staram się zawsze dotrzeć do sedna sprawy i wyrobić sobie opinię na dany temat w sposób zgodny […]

Długa Utopia na horyzoncie 2016/03/03

W ramach utrzymywania starych kontaktów wybrałem się dziś na lunch z kolegą z byłej pracy. Ponieważ „robimy” na podobnych zmywakach, wspólnych tematów do rozmowy było mnóstwo. Na szczęście kucharze i kelnerzy strasznie się guzdrali, więc można było bez pośpiechu pogadać i nadrobić zaległości. Lubię takie akcje. Przy okazji nadganiania zaległości pokazałem koledze „Telefon o północy”, […]

Postmodernistyczna szafa grająca z polskim akcentem 2016/02/27

Jeżeli ktoś czytuje mojego bloga częściej niż raz, być może kojarzy odkrycie, jakiego dokonałem jakiś czas temu w ramach poszerzania swoich muzycznych horyzontów. Dobra muza nie jest zła, czyli Pi-Dżej Pełna nazwa zespołu brzmi „Scott Bradlee’s Postmodern Jukebox”, ale dla uproszczenia sami nazywają siebie PMJ. Kapela specjalizuje się w przerabianiu współczesnych kawałków pop na modłę […]

Długi Mars jednak fajny! 2016/02/24

Jeżeli  ktoś jeszcze pamięta moją nie-recenzję książki „Długi Mars”, kojrzy być może, że zdecydowałem się nie pisać recenzji, bo książki nie doczytałem do końca. Tamto dotyczyło oryginału. Ostatnio jednak dorwałem – dzięki Księgarni Renatka – wersję po polsku (tłumaczenie: Bóg i Mistrz bractwa tłumaczącego, Jego Wielebność PeWuC).