XPS 13

Jakiś czas temu pozbyłem się wysłużonego laptopa (znalazł się kupiec, który zdecydowanie lepiej będzie potrafił wykorzystać 32 GB pamięci, dwa twarde dyski oraz szybki, ośmiowątkowy procesor) i zamiast tego zaopatrzyłem się w średniej klasy „głupiątko” z niewielkim ekranem, przeciętnym procesorem, z malutkim, pojedynczym dyskiem i tak dalej. Innymi słowy poszedłem za radą komandora McPig i zmierzyłem siły na wymiary. Czytaj dalej XPS 13

Wollno czy nie wollno?

Zainspirowany niedawnym wpisem na zaprzyjaźnionym blogu, postanowiłem dać jazzowi jeszcze jedną szansę. Albowiem pomimo uwielbienia dla muzyki jako takiej, jakoś nigdy nie potrafiłem przekonać się do słuchania jazzu. Prawdopodobnie dlatego, że w jazzie chodzi głównie o uciekanie od harmonii i utartych rytmów, a ja prosty człowiek jestem i jak nie mam umpa-umpa 4/4 to mi się zaczyna nudzić 😉 Czytaj dalej Wollno czy nie wollno?

Nowe szaty listonosza

W ramach odsapki od wpisów wakacyjnych tym razem króciutka wiadomość ze świata oprogramowania smartfonów: Wielki Gie w końcu uwolnił aplikację Inbox na domeny firmowe. Nie wiem tak naprawdę kiedy dokładnie się to stało, ale pamiętam, że jeszcze ze dwa miesiące temu próba uruchomienia Inboxa kończyła się komunikatem błędu – a dziś z głupia frant spróbowałem i zadziałało. Czytaj dalej Nowe szaty listonosza

Dobra muza nie jest zła, czyli Pi-Dżej

Zupełnie jak w tym starym kawale:
– Jaki dziś mamy dzień, pani Krystyno?
– Bezpłodny, panie dyrektorze…

Tylko że na odwrót. Ten tekst jest już trzecim z kolei wpisem, który wrzucam dziś na bloga. A więc dzień mamy zdecydowanie płodny. Czytaj dalej Dobra muza nie jest zła, czyli Pi-Dżej