1
Mark jest jednym z moich ulubionych blogerów naukowo-technicznych, regularnie pokazuje, jak policzyć różne praktyczne klamoty na podstawie ogólnodostępnych danych. Tym razem na tapet trafiła optymalizacja kosztów zużycia paliwa lotniczego, czyli jaką trasą i na jakiej wysokości lecieć w zależności od pogody i modelu samolotu. Okazuje się, że na wielu trasach oszczędności z pojedynczego przelotu idą w tysiące dolarów, gra jest więc warta świeczki.
2
Cory tłumaczy, co robić, żeby być maksymalnie bezużytecznym dla wielkich korporacji zbierających nasze dane.
3
Jakiś czas temu najtęższy[citation needed] matematyk naszych czasów, Terence Tao, dopuścił na swoim blogu wpisy gościnne. I teraz zamiast jednego wpisu na kilka miesięcy pojawia się tam kilka wpisów miesięcznie, od różnych tęgich głów. Nie wszystkie są interesujące (oczywiście z poprawką na to, że różnych ludzi interesują różne rzeczy), ale ten mnie wessał, bo fajnie pokazuje analogię między matematyką a biologią (z punktu widzenia matematyków i biologów).
4
Trochę matematyki historycznej, czyli jak ułatwić obliczanie pozycji statku na podstawie obserwacji gwiazd. Link znaleziony tutaj.
5
Dan wprowadza pojęcie "meat proxy" w odniesieniu do ludzi, których głównym zadaniem w pracy jest kopiowanie i wklejanie promptów i odpowiedzi elemelków. Artykuł dość długi i z mnogimi odnośnikami do innych tekstów.
6
Doom napisany w SQL. Dlaczego? Bo się da!
7
Używasz elemelka do prowadzenia pamiętnika? Zdradzasz mu swoje najgłębsze sekrety? Uważaj: czaty są monitorowane i można za ich treści trafić za kratki.
8
Nie śledzę F1, ale ten artykuł trochę mnie rozbawił. Błąd w oprogramowaniu sprawia, że na mokrej nawierzchni poniżej pewnej prędkości software odcina dopływ mocy do silnika i choćby kierowca się zesrał, autko za dziesięć baniek turla się wyłącznie siłą bezwładu 😉 Przy okazji dowiedziałem się też, że na torach coraz częściej ścigają się dziś hybrydy.
9
Kolejny kompilator-konwerter-interpreter-bógwico z Pythona na C++ na exe: Turbo Python. Póki co projekt jest jeszcze w fazie freblówki, autorzy oficjalnie ostrzegają, żeby nie używać w produkcji, ale zapowiada się interesująco. Funkcjonalnie ląduje gdzieś między Cythonem, Nuitką a Mojo, produkując natywne exe / elf / mach-o na wyjściu. Efekt końcowy - w odróżnieniu od np. Nuitka - to nie "udawane exe" wykonujące pod maską kod Pythona, tylko pełnoprawnie transpilowany kod C++ przerobiony na natywny dla danego OS format wykonywalny. Padnie - czy przetrwa? Zobaczymy. Warto monitorować.
10
Na zakończenie link do zaprzyjaźnionego blogu Leniucha, któremu w tym miesiącu udało się zebrać całkiem sympatyczną kolekcję podśmiechujek, krotochwili i ogólnie pojętego memozoiku.
Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]
Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.