91 sposobów na uśmiech

Dziś pójdę na łatwiznę i zamiast się produkować merytorycznie, wstawię sporą ilość fotek, które ostatnio wygrzebałem z różnych miejsc w Sieci. Znajdziesz wśród nich, Czytelniku, żarty nowe i stare, głupie i mądre, poprawne i niepoprawne…

Pastisz na smartfony

W ciągu ostatnich kilku miesięcy zaczął pojawiać się niepokojący trend wśród użytkowników urządzeń przenośnych. Część z nich, jak donoszą media, zaczyna zauważać otaczający ich świat. Niektórzy podejmują nawet (na szczęście – póki co – bezskutecznie)…

Rzepka

Jak już wspomniałem, pod koniec zeszłego roku straciłem w wypadku brata. Za szybko jechał, rozbił się – i nie ma człowieka. Moje starsze dziecko jeszcze do dziś popłakuje cichutko jak sobie przypomni swojego najfajniejszego wujka…

Geniusz zła

Historii primaaprilisowych ostatnio nie brakowało. U nas w domu pierwszy kwietnia przeszedł raczej bez echa. Ot, powiedziałem z samego rana córce, że ma pająka we włosach, ta się wystraszyła i obraziła na mnie śmiertelnie na…

Na odwyrtkę

Odkryłem niedawno stronę http://asoftmurmur.com/, której autorzy postawili sobie za zadanie stworzenie przyjemnego, relaksującego tła dźwiękowego z możliwością regulowania rozmaitych parametrów. Są więc różne ścieżki dźwiękowe (na chwilę obecną jest ich dziewięć, od czasu do czasu…

Darmowa ochrona danych jesień

Nie ma to jak polegać na automatycznych tłumaczach… Technologia po angielsku nazywa się „Freefall data protection” i polega, najprościej rzecz ujmując, na tym, że jeżeli zostanie wykryty swobodny spadek urządzenia z twardym dyskiem, dysk ten…

Hipotezy Goldbacha wg XKCD

Na ogół nie cytuję innych blogerów (zbyt wiele mam bowiem ważkich i nie cierpiących zwłoki własnych treści, żeby jeszcze zajmować się cudzymi), jednak dzisiejszy obrazek na xkcd.com rozmiękczył mnie całkowicie:

Nabazgrane

Po raz kolejny mamy okazję obejrzeć efekt przydługiego i lekko nudnego spotkania. Tym razem niezwykłej rzadkości óchnastowieczna krypopeja międzynarodowa. Dzieło powstało w trzeciej połowie óchnastego wieku.

Kanapka z celulozy

W ramach pisania poprzedniego wpisu (tego o zmutowanej klamce) przypomniała mi się jeszcze jedna, całkiem zabawna, historia, która weszła już do naszego kanonu rodzinnego, i którą czasem męczymy przyjezdnych jak się skończą tematy do rozmów.

Klamka po mutacji

Przytrafiło nam się niedawno, że w ramach renowacji łazienki przełożyliśmy drzwi na drugą stronę. Tak sobie przeczytałem to powyższe zdanie i stwierdziłem, że brzmi ono dość nieprecyzyjnie. Mogłoby na przykład oznaczać, że przełożyliśmy drzwi od…

Dramat w jedenastu scenach

Zdarza się (na szczęście w moim przypadku niezbyt często, ale jednak), że biorę udział w długim i nudnym spotkaniu, którego treść interesuje mnie może w pięciu procentach, a przez pozostałe siedemnaście procent siedzę i bazgrzę,…

Wielki Brat czuwa

Od czasu do czasu zaglądam sobie w statystyki odwiedzających bloga. Poza oczywistymi danymi, które zbieram, takimi jak adres, numer telefonu, historia przeglądarki, płeć, wiek, kolor skóry oraz dane konta bankowego, lubię czasem pogmerać w tekstach,…

Lodzika?

Tym razem króciutko o tym jakie to pułapki czyhają na ludzi nieostrożnie posługujących się językiem angielskim.