Tag Archives: śmiesznie

91 sposobów na uśmiech

Dziś pójdę na łatwiznę i zamiast się produkować merytorycznie, wstawię sporą ilość fotek, które ostatnio wygrzebałem z różnych miejsc w Sieci. Znajdziesz wśród nich, Czytelniku, żarty nowe i stare, głupie i mądre, poprawne i niepoprawne politycznie, po polsku i po angielsku, od czasu do czasu trafi się wulgaryzm lub obelga. …

Czytaj dalej »

Bohater - kulisy

Opowiadanko "Bohater", które niedawno opublikowałem na łamach niniejszej namiastki pseudobloga, jest kolejnym z serii opowiadań ukazujących naszą wspaniałą, ziemską cywilizację we właściwej perspektywie. Jesteśmy tylko maleńkim ziarenkiem piasku dryfującym losowo przez niepojętą przestrzeń.

Czytaj dalej »

Pastisz na smartfony

W ciągu ostatnich kilku miesięcy zaczął pojawiać się niepokojący trend wśród użytkowników urządzeń przenośnych. Część z nich, jak donoszą media, zaczyna zauważać otaczający ich świat. Niektórzy podejmują nawet (na szczęście - póki co - bezskutecznie) próby interakcji społecznych z innymi ludźmi. Na przykład niejaki Jan W. z Koluszek, w tramwaju …

Czytaj dalej »

Rzepka

Jak już wspomniałem, pod koniec zeszłego roku straciłem w wypadku brata. Za szybko jechał, rozbił się - i nie ma człowieka. Moje starsze dziecko jeszcze do dziś popłakuje cichutko jak sobie przypomni swojego najfajniejszego wujka na świecie. No ale nic się nie zrobi, świat toczy się dalej i trzeba z …

Czytaj dalej »

Geniusz zła

Historii primaaprilisowych ostatnio nie brakowało. U nas w domu pierwszy kwietnia przeszedł raczej bez echa. Ot, powiedziałem z samego rana córce, że ma pająka we włosach, ta się wystraszyła i obraziła na mnie śmiertelnie na całe 15 minut, więc dałem sobie spokój z dalszymi hecami.

Czytaj dalej »

Na odwyrtkę

Odkryłem niedawno stronę http://asoftmurmur.com/, której autorzy postawili sobie za zadanie stworzenie przyjemnego, relaksującego tła dźwiękowego z możliwością regulowania rozmaitych parametrów. Są więc różne ścieżki dźwiękowe (na chwilę obecną jest ich dziewięć, od czasu do czasu pojawiają się nowe), możliwość indywidualnej regulacji głośności każdej ze ścieżek a także ustawienia automatycznego, płynnego …

Czytaj dalej »

Darmowa ochrona danych jesień

Nie ma to jak polegać na automatycznych tłumaczach... Technologia po angielsku nazywa się "Freefall data protection" i polega, najprościej rzecz ujmując, na tym, że jeżeli zostanie wykryty swobodny spadek urządzenia z twardym dyskiem, dysk ten natychmiast przestawi się w specjalny tryb minimalizujący szanse na zniszczenie danych spowodowanych uderzeniem o podłoże.

Czytaj dalej »

Nabazgrane

Po raz kolejny mamy okazję obejrzeć efekt przydługiego i lekko nudnego spotkania. Tym razem niezwykłej rzadkości óchnastowieczna krypopeja międzynarodowa. Dzieło powstało w trzeciej połowie óchnastego wieku.

Czytaj dalej »

Kanapka z celulozy

W ramach pisania poprzedniego wpisu (tego o zmutowanej klamce) przypomniała mi się jeszcze jedna, całkiem zabawna, historia, która weszła już do naszego kanonu rodzinnego, i którą czasem męczymy przyjezdnych jak się skończą tematy do rozmów.

Czytaj dalej »

Klamka po mutacji

Przytrafiło nam się niedawno, że w ramach renowacji łazienki przełożyliśmy drzwi na drugą stronę. Tak sobie przeczytałem to powyższe zdanie i stwierdziłem, że brzmi ono dość nieprecyzyjnie. Mogłoby na przykład oznaczać, że przełożyliśmy drzwi od łazienki na drugą stronę mieszkania, budynku, albo nawet Dublina. Spróbujmy raz jeszcze...

Czytaj dalej »

Dramat w jedenastu scenach

Zdarza się (na szczęście w moim przypadku niezbyt często, ale jednak), że biorę udział w długim i nudnym spotkaniu, którego treść interesuje mnie może w pięciu procentach, a przez pozostałe siedemnaście procent siedzę i bazgrzę, udając, że intensywnie notuję przemowy Ważnych Person.

Czytaj dalej »

Wielki Brat czuwa

Od czasu do czasu zaglądam sobie w statystyki odwiedzających bloga. Poza oczywistymi danymi, które zbieram, takimi jak adres, numer telefonu, historia przeglądarki, płeć, wiek, kolor skóry oraz dane konta bankowego, lubię czasem pogmerać w tekstach, których wyszukiwanie w Google (czy innym Bingu) skierowało poszukującego na mój ugór.

Czytaj dalej »

Kot w oczach

Wstęp: Piotruś lubi bajki typowo techniczno-naukowe, bo jest teraz w trybie chłonięcia wiedzy ogólnej. Madzia z kolei woli tradycyjnie kolory, piosenki, wierszyki i tak dalej. Ciężko im przez to wspólne bajki dobrać, ale niektóre Madzia jakoś toleruje.

Czytaj dalej »

Service boiled

W ramach nabijania się z błędów językowych, dziś pchełka angielskojęzyczna, która przytrafiła się autorowi niniejszego bloga dzisiejszego popołudnia.

Czytaj dalej »

Się płynie

Dialog Piotrusia z tatą: - Tato, gdzie ty pracujesz? - W szkole morskiej. - W szkole? Ja myślałem że w pracy. - No ale w szkole morskiej uczy się ludzi jak się pływa. - Jak się pływa? Przecież to proste, zrzuca się kotwicę, włącza podwodne wiatraczki i się płynie.

Czytaj dalej »

Od czapy

Z pierwa trzy uśmiechłe Monstra wespół Krzyżakiem zwarte, a z Piórkoblaszakiem z Prawey, a Dzyndzelkiem z Lewey. Wnet Lelija kręta, a za Leliją Dziewięć w Koronie nawzajem Wybiórczey. Zatem trzy Supły sprzężone, zacnie zakręcone. A popod niemi Garżdągiew bystra, trójkolista, z chwęgiem nyzanym.

Czytaj dalej »

Zbijamy kokosy

Zachciało mi się jakiś czas temu sprawdzić jak to naprawdę jest z serwisem kokos.pl. Teoria jest dość prosta: inwestuje się pieniądze w pożyczki, ludzie pożyczają, a potem spłacają, wraz z odsetkami.

Czytaj dalej »

Ogłoszenie o pracę - ktoś chętny?

W związku ze zbliżającą się abdykacją obecnego papieża, Donegal Dollop opublikował dziś ten oto artykuł, który (nieudolnie) tłumaczę na polski, w razie gdyby któryś z moich trzech Czytelników poszukiwał aktualnie pracy. Wymagania są dość wysokie, ale może warto spróbować? Dalszych szczegółów proszę szukać na Donegal Dollop

Czytaj dalej »