Wykidajłów dwóch

https://xpil.eu/wN6V5

Trzydziestosiedmioletni Patrick Swayze miał przed sobą jeszcze tylko dwadzieścia lat życia, o czym wszakże nie wiedział, no bo niby skąd? W 1989 roku zagrał w filmie "Wykidajło", oryginalnie znany jako "Road House", ale ja o tym nie wiedziałem aż do zeszłego tygodnia, ponieważ moja znajomość filmografii tego aktora ogranicza się do "Wirującego seksu", który powinien był się tak naprawdę nazywać "Brudny Taniec", ale ponieważ była tam pani z dużymi melonami, nie można było inaczej.

Całkiem niedawno obejrzałem sobie jednak "Road House" w wersji z 2024 roku, najnowszą kalkę "Wykidajły", z Jake-em Gyllenhaalem w roki głównej. A zaraz potem Znana Platforma Streamingowa zasugerowała mi oryginał, który również połknąłem.

Fabuła obu filmów jest - ogólnie rzecz biorąc - całkiem podobna. Różnią się w szczegółach, oczywiście, ale i tu i tam mamy głównego bohatera, który dobrze się bije, który niesie w sobie jakieś wielkie, tajemnicze nieszczęście, i którego ładna pani wynajmuje jako ochroniarza do swojej knajpy bo nie może sobie poradzić z lokalnymi bandziorami.

Zasadnicza różnica między starym z nowym "Wykidajłą" jest taka, że o ile ten z 1989 roku był kręcony raczej na poważnie, o tyle ten nowy jest mocno komediowy (chociaż nie w stylu "Czy leci z nami pilot?"). Najbarwniejszą postacią jest zdecydowanie Knox, którego gra Conor McGregor, trzydziestopięcioletni irlandzki bokser znany głównie z tego, że jako pierwszy człowiek na świecie zdobył mistrzostwo UFC w dwóch różnych kategoriach wagowych. Conor w 2021 roku przegrał walkę z Dustinem Poirier, który przy tej okazji złamał mu piszczel. McGregor postanowił więc odejść na zasłużoną emeryturę jako wojownik. Jednak ponieważ żyć trzeba, a ostatnio drożyzna straszna, żeby mieć co włożyć do gara Conor dał się namówić na udział w filmie i efekt jest moim zdaniem bardzo dobry. Postać Knoxa jest mocno przerysowana, wręcz komiksowa, ale dodaje filmowi pieprzu. Żeńska część widowni może również być zainteresowana faktem, że aż dwukrotnie można podziwiać jego całkiem odsłonięte musculus gluteus maximus, sztuk dwa. O ile więc w filmie z 1989 roku było więcej melonów, tutaj zdecydowanie króluje gluteus.

Jake Gyllenhaal (chyba wreszcie załapałem jak się to pisze, zawsze mam kłopot z nazwiskami, w których pojawiają się podwójne litery, na przykład "Gerritsen") też daje radę; trenował do filmu przez rok, stosując bardzo wyczerpujące ćwiczenia oraz diety, w efekcie redukując zawartość tłuszczu w organizmie poniżej pięciu procent oraz budując całkiem pokaźną masę mięśniową. Wygląda w filmie bardzo autentycznie.

Główne postaci kobiece zagrały Jessica Williams i nieznana mi dotychczas Daniela Melchior i moim zdaniem też sobie całkiem fajnie poradziły.

Film ogląda się całkiem przyjemnie, choć fabuła płytka.

Fabuła płytka

Polecam wszystkim fanom solidnej naparzanki, choć lojalnie uprzedzam, że nie jest to film, do którego się wraca. W każdym razie nie za często.

Moja prywatna ocena: okolice 8/10. Jeden i drugi.

https://xpil.eu/wN6V5

4 komentarze

  1. „Wykidajłę” zawsze chciałem obejrzeć; teraz będę wiedział, że muszę obejrzeć też (albo mogę obejrzeć zamiast) remake, więc dzięki za zwrócenie uwagi. Jennifer Grey wielkich melonów w DD raczej nie miała…? A jeżeli chcesz więcej naparzanki, wypróbuj serial „Warrior” na czerwonym N.

  2. Nie mogę nie skorzystać z okazji i nie pochwalić się, że Wykidajłów obejrzałem w kolejności chronologicznej. Strach się przyznać przed samym sobą, ale pierwszego chyba niewiele po premierze kinowej. Na kasecie VHS. I nie bez przyjemności wracałem do niego wielokrotnie.

    Do wersji w Dżejkiem podchodziłem ciut jak pies do jeża. Na szczęście zupełnie niepotrzebnie. Jasne, nie jest to dzieło głębokie, ale zakładam, że twórcy po ukończeniu zdjęć biletów do Cannes nie bukowali.

    Wykidajło poszedł z duchem czasu, już nie leje w milczeniu po pysku, jak to się w latach 80tych robiło. Zanim da w cymbał, rzuci zgrabnym żartem dla przełamania lodów. Trochę jak wyprzedzający epokę o kilka długości Bruce Willis w Ostatnim Skaucie.

    Doskonała rozrywka na wtorkowy wieczór, a o znakomitej większości dział obecnej kinematografii nie można tego niestety powiedzieć.

Leave a Comment

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]

Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.