Branżowe

Który Linuks?

Linus Torvalds nie przypuszczał chyba, że system operacyjny oparty na pomyśle jego autorstwa stanie się tak popularny jeszcze za jego życia. Fakty jednak są jakie są – minęło 25 lat i kilka dni, a wszelakie Linuksy rozpełzły się po świecie i dzielnie odbierają kolejnych użyszkodników Microsoftowi i Apple-owi.

Celem dzisiejszego wpisu jest szybciutka analiza porównawcza kilku minimalistycznych dystrybucji Linuksa.

Analiza jest niepełna, subiektywna i zapewne pełna błędów merytorycznych (jestem fanboyem Microsoftu – głównie z racji wykonywanego zawodu), ale nic nie szkodzi. To mój blog i mogę tu sobie posadzić dziada z babą i gówno mi kto zrobi 😀

OK. Zaczynamy.

Kilka tygodni temu postanowiłem poszukać jakiejś fajnej dystrybucji Linuksa.

Warunki, jakie postawiłem:

  1. Dystrybucja ma być lekka. Czyli: szybka, zwrotna, nieduża.
  2. Dystrybucja ma być oparta na Debianie – bo tak!
  3. System musi mieć graficzny interfejs użytkownika (nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie używał wyłącznie tekstowej konsoli…)

Patrząc na powyższą listę ktoś mógłby stwierdzić, że jestem mało wymagający – no faktycznie, jestem. Ludziom bardziej wymagającym trudniej osiągnąć w życiu szczęście 😉

Na próbę wziąłem następujące Linuksy:
(w nawiasach linki do zrzutów ekranu – w razie jakby ktoś sobie chciał popatrzeć)

Czujny Czytelnik już zauważył (a mniej czujny za chwilę się dowie), że powyższa lista zawiera jeden element niespełniający wymienionych wcześniej wymagań. Jest tak, ponieważ – jak już nadmieniłem – jestem mało wymagający 😉 Linux Mint to kobyła (daleko mu do minimalizmu). Ale nic nie szkodzi. Jest na tyle fajny i popularny (i lubiany przeze mnie), że mimo wszystko dałem mu miejsce w rankingu. Po znajomości 😉

Jak testowałem?

Niezbyt dokładnie, po łebkach, po parę minut dziennie. Na wirtualnej maszynie (tej od Oracle). Każdej maszynie dałem tyle samo pamięci RAM (2GB) i taki sam procesor (Intel 4 rdzenie) – i każdą z nich codziennie uruchamiałem na parę minut i po prostu używałem. Głównie przeglądarka, czasem jakiś dokument albo karkusz, czasem edycja jakiegoś obrazka na blog – nic poważniejszego, żadnych szczegółowych testów wydajnościowych, żadnych zaawansowanych aplikacji itd. Każdą z dystrybucji aktualizowałem na bieżąco (apt update; apt upgrade -y), więc wyniki testów dotyczą najświeższej wersji każdego z systemów. Nie zmieniałem żadnych ustawień domyślnych, wszystko działa na ustawieniach świeżo po instalacji.

Potem poustawiałem pięć ww. dystrybucji w trzy rankingi:

Ranking 1: Pod względem szeroko pojętej (subiektywnie odczuwanej) „szybkości działania”, czyli: reagowanie na polecenia myszy i klawiatury, otwieranie / zamykanie aplikacji itd. – ranking przedstawia się następująco:

  1. Lubuntu
  2. ElementaryOS
  3. Trisquel
  4. Xubuntu
  5. Mint

Ranking 2: Pod względem rozmiarów (df –si):

  1. Lubuntu: 3.8 GB
  2. Trisquel: 5 GB
  3. ElementaryOS: 5.1 GB
  4. Mint: 6.9 GB
  5. Xubuntu: 10 GB

Ranking 3: Osobno zmierzyłem czas uruchamiania każdego systemu (od momentu włączenia zasilania do chwili pojawienia się okienka logowania) a także czas od wciśnięcia Enter w okienku logowania do pokazania się pulpitu. Żeby uniknąć „niesprawiedliwości” związanych z pamięcią cache itd. tutaj każdorazowo restartowałem maszynę hosta przed dokonaniem pomiaru. Czas mierzyłem ręcznie, „na oko”, więc dokładność jest w okolicach 1-2 sekund. Każdą maszynę testowałem dwukrotnie (w nawiasie rozrzut między pomiarami). Warto dodać, że VirtualBox zużywa około 3-4 sekund na samo „włączenie zasilania” wirtualnej maszyny (a więc od kliknięcia „uruchom” do pokazania się ekranu POST) – w przypadku fizycznego komputera czas ten będzie odrobinę krótszy. Z drugiej strony POST w komputerze fizycznym na ogół trwa trochę dłużej niż w maszynie wirtualnej, więc się wyrównuje.

Ranking przedstawia się następująco:

  1. ElementaryOS: Boot: 29s (+/- 1s) Login: 3s (+/- 0s) Razem: 32s (+/- 1s)
  2. Trisquel: Boot: 27s (+/- 2s) Login: 6s (+/- 1s) Razem: 33s (+/- 3s)
  3. Lubuntu: Boot: 27 s (+/- 3s) Login: 7s (+/- 1s) Razem: 34s (+/- 4s)
  4. Mint: Boot: 53 s (+/- 2s) Login: 2 s (+/- 1s) Razem: 55s (+/- 3s)
  5. Xubuntu: Boot: 42s (+/- 2s) Login: 16s (+/- 1s) Razem: 58 s (+/- 3s)

Podsumowanie i wnioski:

W zależności od tego, kto ma jakie priorytety, wybierze sobie taki system operacyjny, jaki będzie chciał (i na jaki go stać – w przypadku systemów komercyjnych).

Przed rozpoczęciem testów moim ulubieńcem na powyższej liście był Linux Mint, bo jest dopracowany i bardzo, bardzo popularny (a więc są duże szanse na wsparcie społeczności w razie jakichkolwiek problemów – jak się już coś trafi).

Po zakończeniu testów myślę, że wybrałbym albo Lubuntu, albo ElementaryOS (który konkretnie? nie mam pojęcia). Obydwa są cholernie szybkie, zajmują mało miejsca no i bardzo ładnie wyglądają (zwłaszcza ElementaryOS)

Trisquel jest trochę „surowy” (chociaż na pewno można go sobie ustawić „pod siebie”), Xubuntu nie wnosi nic, czego już by nie było w Lubuntu, no a Mint to jednak krowa jest. Dobra, oswojona, znajoma – ale jednak krowa 😉

 

Tagi
Pokaż więcej

xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Który Linuks?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bagienny
Gość

U mnie śmiga na atomie ubuntu, 2gb ramu – jest Twoim zdaniem sens próbowanie z tych, których przetestowałeś?

Enzoo
Gość

Brakuje mi w teście jeszcze Manjaro.
Rozumiem, że Mint był testowany w wersji środowiska Xfce. Inaczej porównanie go z Lubuntu czy Xubuntu mija się z celem.

Enzoo
Gość

Nie, nie prowadziłem własnych testów. Po prostu jeśli mowa o lekkich dystrybucjach od razu kojarzy mi się Arch Linux, ale skoro ma być mowa o dystrybucjach z graficznym interfejsem – to Manjaro. Nie jest to dystrybucja niszowa, aktualnie jest na 5 miejscu na stronie:

https://distrowatch.com/?language=PL

Nie jest to oczywiście w pełni miarodajne zestawienia, ale dające jakiś obraz.