BOM, BOM, BOM

Obróbka tekstu jest trudna. I nie mówię tu o składzie łamane przez poligrafię, bo to całkiem odrębny kosmos jest. Nie. Mówię o podstawowym, zwykłym tekście zapisanym w pamięci komputera w formie pliku .txt tudzież .csv jak kto woli. (Nawiasem mówiąc całkiem osobnym tematem jest tworzenie edytorów tekstu - mówię tu o kombajnach typu UltraEdit czy… Czytaj dalej BOM, BOM, BOM

Pchełki Powershell: proste logowanie z cherbatką

Ja wiem, że jestem z dolnych okolic ujemnego IQ, ale żeby "herbatka" napisać przez ce-ha? Zaraz się wyjaśni. Czasem mamy do napisania skrypt w Powershell. I nie jednolinijkowy, który kopiuje plik z folderu A do folderu B, tylko taki bardziejszy. Taki, co to i do bazy danych się podłączy, i do jakiegoś webserwisu na ten… Czytaj dalej Pchełki Powershell: proste logowanie z cherbatką

Wpuszczony w Malinę

Jeżeli zaglądasz tu regularnie to być może wiesz, że niedawno zaopatrzyłem się w Raspberry 4, ale niestety z braku kabelka Micro-HDMI oraz czytnika kart Micro-SD musiałem odłożyć zabawę z nową Maliną do czasu przybycia brakujących komponentów. Dostawa zajęła dwa dni - całkiem nieźle - i wreszcie mogłem uruchomić zabawkę. Czyżby? Nie. Nic z tego. Przeszedłem… Czytaj dalej Wpuszczony w Malinę