Bajkowe porządki

Nasza córa miała niedawno gościa. Gość ów, dziewczynka niewiele od naszej młodsza (za rok idzie do szkoły), lubi układać puzzle. Szast, prast, dziewczyny wyjęły puzzle z pudełek i dalejże układać.

Nie ułożyły do końca nawet jednego obrazka jak im się odechciało. Ale na wszelki wypadek opróżniły pozostałe pudełka z puzzlami, w razie gdyby miało w nich być coś ciekawego.

Nazajutrz oczom naszym ukazał się dość przerażający obrazek: 12 zestawów puzzli, każdy w okolicach 49 kawałków, wymieszanych ze sobą do postaci jednej wielkiej hałdy.

Nawiasem mówiąc, kiedyś doszedłem do wniosku, że kocia hałda powinna nazywać się miałda. Ale to całkiem inna historia.

Hałdę ową trzeba było posprzątać. Oczywiście próby zagonienia naszego dziecka do tej pracy spełzły na niczym – próbowała, bidulka, ale nie było szans.

Siedliśmy więc całą rodzinką i cierpliwie, kawałek po kawałku, poskładaliśmy wszystkich dwanaście obrazków. Zajęło nam to dobre dwie godziny – każdy obrazek z osobna to bułka z masłem, ale wymieszane stanowiły orzech nie lada. Obrazki były tematyczne (Krecik, Księżniczki, Pumba i Mickey) więc z grubsza dało się rozpoznać tak z 80% elementów, ale i tak było wesoło.

Od tej pory na puzzle zostało nałożone embargo – korzystanie z puzzli odbywać się może wyłącznie za zgodą rodziców. Wydzielane będą oszczędne, pojedyncze racje puzzli. A osoby próbujące sprezentować nam kolejny zestaw zostaną potraktowane w taki sposób, że na widok puzzli będą im popuszczać zwieracze.

Howgh!

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Bajkowe porządki"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
butter
Gość

ostatnio walczyłem z puzlami "typu" wagsij ( polecam funkcję reverse ;)) – na obrazku jest ta sama scena co na puzlach, ale z innej strony. Tam by Ci tak łatwo nie poszło jak z księciówą i jej zoo

pełnoletnia
Gość

Będąc gówniarą, miałam puzzle z tysiąc chyba kawałków, dla ułatwienia więc po pierwszym ułożeniu podzieliłam obrazek na 4 części i trzymałam puzzle w 4 częściach w 4 workach po mleku ;))) Ach to mleko w woreczkach ;)))
Ale to już nie było to!
Wiem o czym piszesz, bo mam 2.5 letnią córkę, puzzle uwielbia rozwalać po całym pokoju a ostatnio wymieszała "4 świnki" ze "światem robali" 😉 Na szczęście różniły się wielkością.
Pozdrawiam z emigracji.
PS: Uważam, że złodzieje jednakowoż nie są głupi.

wpDiscuz